Odśnieżanie 2026/2027. Ile samorządy zapłacą za zimę?

Przetargi na zimowe utrzymanie dróg już trwają, choć pierwszy śnieg może pojawić się dopiero za kilka tygodni. Gminy i powiaty zamawiają odśnieżanie, zwalczanie śliskości, dyżury sprzętu, utrzymanie chodników i materiały, ale robią to w tak różnych modelach, że jednej „ceny za kilometr zimy” nie da się uczciwie wyliczyć dla wszystkich.

W aktualnych postępowaniach na sezon 2026/2027 widać zarówno zamówienia gminne, powiatowe, jak i wojewódzkie. Przykłady obejmują Tomice, Tarnów i Brzesko, powiat kłodzki oraz wieloletnie postępowania Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Już na tym etapie widać jedną rzecz: koszt zimy zależy nie tylko od długości sieci. Równie ważne są standard utrzymania, liczba wymaganych pojazdów, dyżury, sposób rozliczania godzin, dostawa soli i piasku, utrzymanie chodników oraz to, czy kontrakt obejmuje jeden czy kilka sezonów.

Odśnieżanie 2026/2027 jest już kontraktowane

Samorządy nie czekają na pierwsze prognozy śniegu. Postępowania dotyczące zimowego utrzymania są prowadzone już latem i we wrześniu. Przykładem są Tomice, gdzie postępowanie podzielono na cztery części i podpisano już umowy. W jednej z części zimowym utrzymaniem objęto 19,21 km dróg gminnych.

Pługopiaskarka odśnieżająca lokalną drogę podczas zimowych opadów.

Czy najbliższa zima zaskoczy drogowców? 

fot. munipro.pl / AI

Dolnośląska Służba Dróg i Kolei poszła znacznie dalej. Postępowanie dla Rejonu Dróg Wrocław obejmuje od razu trzy sezony: 2026/2027, 2027/2028 i 2028/2029. To pokazuje, dlaczego samych wartości kontraktów nie można zestawiać bez sprawdzenia okresu i zakresu zamówienia.

Odśnieżanie to nie tylko praca pługa

Najprostsze porównanie mogłoby polegać na podzieleniu wartości zamówienia przez liczbę kilometrów dróg. W wielu przypadkach taki wynik byłby jednak mylący. W Tomicach wykonawca ma nie tylko odśnieżać jezdnię, lecz także zwalczać śliskość i zapewniać materiał uszorstniający własnym staraniem oraz na własny koszt. Zamówienie zakłada przy tym ciągłą, całodobową przejezdność objętych nim dróg.

Szacowany sezon trwa tam od 15 listopada 2026 r. do 15 kwietnia 2027 r. Ostateczny koszt usługi zależy więc również od tego, jak intensywna będzie zima i ile razy sprzęt będzie musiał wyjechać na drogi.

Odśnieżanie samorządy zamawiają w różnych modelach

Sposób konstruowania zamówienia ma duży wpływ na jego wartość. Mała gmina może podzielić teren na kilka rejonów i zlecić każdy z nich osobno. Tak zrobiono w Tomicach, gdzie zamówienie obejmuje cztery części. Duży zarządca może natomiast zawrzeć umowę obejmującą kilka zim. DSDiK dla Rejonu Dróg Wrocław zamawia usługę na trzy kolejne sezony.

Dlatego kontrakt na kilka milionów złotych nie musi oznaczać droższego odśnieżania niż umowa o znacznie niższej wartości. Najpierw trzeba sprawdzić, ilu sezonów, ilu dróg i jakiego zakresu prac dotyczy.

Powiat kłodzki szacuje ponad 3,38 mln zł

Znacznie większą skalę ma zamówienie Zarządu Dróg Powiatowych w Kłodzku. Postępowanie obejmuje 13 części, a jego szacunkowa wartość wynosi 3 382 505 zł netto. Zakres obejmuje odśnieżanie dróg i chodników, zwalczanie śliskości oraz utrzymywanie przejezdności.

W części zamówienia przewidziano również dyżury na obwodach drogowych. Dla jednego z rejonów zakres podstawowy zakłada do 250 godzin odśnieżania i posypywania oraz do 60 godzin dyżuru. Prawo opcji może zwiększyć liczbę godzin. To zupełnie inny model niż prosty ryczałt za sezon.

Zima w górach wymaga więcej sprzętu

Na koszt wpływa też wymagany sprzęt. W powiecie kłodzkim dla niektórych części wykonawca musi zapewnić kilka nośników samochodowych, piaskarko-solarki oraz pługi średnie i ciężkie.

Zarządca wymaga również, aby część dróg była przejezdna już we wczesnych godzinach porannych przed dojazdami mieszkańców do pracy i dzieci do szkół. W takim przypadku sam koszt roboczogodziny pługa nie pokazuje rzeczywistego kosztu usługi. W cenę wchodzi również utrzymanie sprzętu w gotowości, obsada kierowców i możliwość szybkiego wyjazdu.

14 części w powiecie kłobuckim

Powiat Kłobucki podzielił swoje zamówienie na 14 części. Postępowanie dotyczy zimowego utrzymania dróg wojewódzkich i powiatowych. Podział zamówienia na wiele części pozwala dopuścić do przetargu więcej lokalnych wykonawców i rozdzielić sprzęt między różne rejony.

Z punktu widzenia analizy kosztów ma to jednak konsekwencję: jedna cena dla całego powiatu nie opisuje dobrze różnic między poszczególnymi odcinkami.

Powiat krośnieński kupuje dwa sezony naraz

Inny model przyjął powiat krośnieński. Postępowanie obejmuje od razu sezony 2026/2027 i 2027/2028. Zostało podzielone na części dotyczące m.in. Chorkówki i Jaślisk. W dokumentacji zamawiający posługuje się również przewidywaną liczbą wyjazdów na trasę.

To pokazuje kolejną różnicę: niektóre JST kupują usługę na jeden sezon, inne zabezpieczają ją na dwa lub trzy lata. Porównanie ich wartości bez przeliczenia okresu obowiązywania umowy prowadziłoby do zawyżenia kosztu w kontraktach wieloletnich.

DSDiK planuje nawet trzy sezon

Jeszcze dłuższy horyzont przyjęła Dolnośląska Służba Dróg i Kolei. Postępowanie dla Rejonu Dróg Wrocław obejmuje sezony 2026/2027, 2027/2028 i 2028/2029 oraz pięć części zamówienia.

To rozwiązanie pozwala zarządcy zabezpieczyć wykonawców na kilka kolejnych zim. Jednocześnie sprawia, że nominalnej wartości takiego kontraktu nie można zestawiać bezpośrednio z jednosezonowym zamówieniem małej gminy.

Odśnieżanie trudno porównywać ceną za kilometr

Koszt na kilometr ma sens tylko wtedy, gdy porównywane zamówienia mają podobny zakres.

Przykładowo trzeba wiedzieć:

  • czy długość obejmuje wszystkie drogi, czy tylko wybrane odcinki;
  • czy wykonawca kupuje sól i piasek;
  • czy utrzymuje także chodniki;
  • czy płatność obejmuje gotowość;
  • ile godzin lub wyjazdów zakłada zamawiający;
  • jaki standard odśnieżania obowiązuje;
  • czy kontrakt obejmuje jeden czy kilka sezonów.

Bez takich danych „zł/km” może być bardziej mylące niż pomocne.

Lepszy jest koszt konkretnej czynności

W części przetargów można natomiast porównać bardziej precyzyjne stawki.

Chodzi np. o:

WskaźnikKiedy ma sens
zł za roboczogodzinę pługagdy zamawiający rozlicza pracę godzinowo
zł za godzinę posypywaniaprzy podobnym sprzęcie i materiale
zł za godzinę dyżurugdy kontrakt przewiduje osobną gotowość
zł za jeden wyjazdgdy dokumentacja określa trasę i liczbę kursów
zł/km/sezontylko przy podobnym zakresie i ryczałcie
km na pojazdprzy porównaniu wymaganego potencjału sprzętowego

To właśnie takie dane powinny znaleźć się w kolejnej odsłonie analizy po rozstrzygnięciu większej liczby wrześniowych przetargów.

Śnieg może podnieść ostateczny rachunek

Wartość umowy nie zawsze oznacza, że właśnie tyle JST rzeczywiście zapłaci. W zamówieniach rozliczanych według rzeczywistej liczby godzin lub wyjazdów koszt zależy od pogody. Łagodna zima oznacza mniej akcji sprzętu i mniejsze zużycie materiałów.

Długie opady, częste przejścia temperatury przez zero i gołoledź mogą z kolei zwiększyć liczbę wyjazdów oraz wykorzystanie prawa opcji. Powiat kłodzki wprost zaznacza w dokumentacji, że rzeczywista liczba godzin będzie zależała od przebiegu i intensywności warunków atmosferycznych.

Chodnik może kosztować inaczej niż droga

Mieroszów w jednym postępowaniu połączył drogi, chodniki i gminne tereny komunalne. Powiat kłodzki natomiast wydzielił części dotyczące zimowego utrzymania chodników. Wymaga m.in., aby po nocnych opadach odśnieżanie i posypywanie było zakończone najpóźniej o 6:30.

Dla sprzętu pracującego na chodnikach określono nawet maksymalną masę i szerokość pojazdu. Takie wymagania przekładają się na inne maszyny, inną wydajność i inne koszty niż przy pracy ciężkiego pługa na drodze.

Pełny koszt zimy poznamy dopiero po rozstrzygnięciu przetargów

Pierwsze postępowania na sezon 2026/2027 pokazują, że koszt zimowego utrzymania zależy nie tylko od liczby kilometrów, ale również od standardu, sprzętu, materiałów i modelu rozliczenia. Pełniejsze porównanie będzie możliwe po rozstrzygnięciu większej liczby wrześniowych przetargów i poznaniu cen podpisanych umów.

 

Źródła:

Zobacz również: Przygotowania samorządów do zimy 2025/2026

FAQ: Odśnieżanie 2026/2027. Ile samorządy zapłacą za zimę?

Jakie modele zamówień wybierają gminy na zimowe utrzymanie dróg?

Gminy stosują różne modele, takie jak podział zamówienia na części, umowy obejmujące kilka sezonów czy zamówienia rozliczane według liczby godzin lub wyjazdów.

Dlaczego koszt zimowego utrzymania dróg różni się między gminami?

Koszt zależy od standardu utrzymania, liczby wymaganych pojazdów, sposobu rozliczania godzin, dostawy soli i piasku oraz okresu obowiązywania umowy.

Kiedy gminy rozpoczynają postępowania na zimowe utrzymanie dróg?

Gminy prowadzą postępowania na zimowe utrzymanie dróg już latem i we wrześniu, przed pierwszymi prognozami śniegu.

Czy koszt zimowego utrzymania dróg można ocenić na podstawie kilometrów?

Nie, koszt na kilometr ma sens tylko, gdy porównywane zamówienia mają podobny zakres i warunki.

Dlaczego porównanie cen za zimowe utrzymanie musi uwzględniać różne czynniki?

Porównanie wymaga uwzględnienia standardu odśnieżania, sprzętu, materiałów, liczby godzin pracy oraz ilości i częstotliwości wyjazdów.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *