Po upale przychodzi burza. Dlaczego miasta są zalewane?

Burza po fali upałów może przynieść ulgę, ale też szybko zamienić ulice w potoki. Problemem nie jest tylko intensywny deszcz. Miasta są zalewane wtedy, gdy woda nie ma gdzie wsiąknąć i zbyt szybko trafia na beton, asfalt oraz do przeciążonej kanalizacji.
Po kilku dniach wysokich temperatur mieszkańcy często czekają na deszcz. Gdy jednak zamiast spokojnych opadów przychodzi gwałtowna burza, miasto może mieć problem już po kilkunastu minutach. Najbardziej narażone są miejsca szczelnie zabudowane: tunele, wiadukty, parkingi podziemne, przejścia, obniżenia terenu i ulice bez zieleni. To tam woda spływa najszybciej i tam mieszkańcy widzą skutki jako pierwsze.
Spis treści
Burza po upale potrafi zalać miasto bardzo szybko
MGW opisywał przypadek Poznania, gdzie przez miasto przemieszczała się wielokomórkowa burza z ulewnymi opadami. W ciągu dnia na stacji synoptycznej spadło 64,7 mm deszczu, czyli 64,7 litra wody na metr kwadratowy. Taka ilość wody nie mogła szybko wsiąknąć w zabetonowaną powierzchnię. Dlatego zaczęła spływać do obniżeń terenu i zalewać m.in. parkingi podziemne, piwnice oraz tunele.
Właśnie dlatego burza po upale jest dla miasta tak trudna. Na terenie zielonym część deszczu wsiąka w glebę. Natomiast na placu, ulicy albo parkingu woda niemal od razu zmienia się w spływ powierzchniowy.
Burza i beton. Dlaczego woda spływa tak szybko?
IMGW wskazuje, że jednym z istotnych czynników zwiększających ryzyko powodzi miejskich jest uszczelnienie powierzchni oraz lokalne uwarunkowania przestrzenne miasta. Przy intensywnych opadach woda nie zatrzymuje się tam, gdzie spada, tylko szybko odpływa po twardych nawierzchniach.
Wody Polskie zwracają uwagę na podobny mechanizm. W miastach o dużym udziale powierzchni utwardzonych punktowe, nawalne opady prowadzą do szybkiego spływu wód opadowych i gwałtownych wezbrań małych rzek oraz potoków.
Burza przeciąża kanalizację szybciej, niż widać to na ulicy
Gdy burza przynosi dużo wody w krótkim czasie, kanalizacja deszczowa może nie nadążyć z odbiorem. Problem rośnie tam, gdzie deszczówka z dachów, ulic, parkingów i chodników trafia do sieci niemal jednocześnie.
Dlatego zalanie miasta nie zawsze oznacza, że „nie działa kanalizacja”. Często oznacza to, że system projektowano dla innych warunków. Miasto ma też za mało miejsc, które spowalniają odpływ wody: zieleni, niecek, ogrodów deszczowych, zbiorników i przepuszczalnych nawierzchni.
Susza nie chroni przed zalaniem
Po upale ziemia bywa przesuszona, twarda i słabo chłonie wodę. Rządowy serwis o retencji wskazuje, że wysuszona gleba nie jest w stanie przyjmować i magazynować nagłych, intensywnych opadów w warstwach wodonośnych, co sprzyja gwałtownemu spływowi powierzchniowemu.
To dlatego po okresie suszy burza może nie rozwiązać problemu braku wody, a jednocześnie wywołać lokalne podtopienia. Woda spada szybko, odpływa jeszcze szybciej i nie zostaje tam, gdzie będzie potrzebna po kolejnych upalnych dniach.
Mała retencja ma spowolnić odpływ
Wody Polskie opisują małą retencję jako działania, które pozwalają zatrzymać lub spowolnić spływ wód. Chodzi m.in. o niewielkie zbiorniki, oczka wodne, stawy, zadrzewianie, renaturyzację małych rzek i ochronę terenów podmokłych.
Dla miasta oznacza to zmianę myślenia o deszczu. Woda opadowa nie powinna być traktowana wyłącznie jak problem do szybkiego odprowadzenia. Przy ulewie takie podejście zwiększa ryzyko podtopień. Przy suszy oznacza, że wody brakuje później w glebie.
Co powinny robić miasta po burzy?
Miasta powinny sprawdzić miejsca, które po burzy są zalewane regularnie: tunele, wiadukty, przejścia podziemne, parkingi, skrzyżowania i osiedla położone niżej niż otoczenie. W takich punktach potrzebne są nie tylko kratki odpływowe, ale też rozwiązania, które przejmują część wody wcześniej.
Największy sens mają działania łączone: ogrody deszczowe, niecki retencyjne, zbiorniki, rozszczelnianie nawierzchni, drzewa, zielone dachy i ochrona terenów biologicznie czynnych. Wody Polskie wskazują, że na terenach zurbanizowanych deszczówka często spływa bez wsiąkania w grunt. Przy opadach nawalnych ten spływ powierzchniowy rośnie. Może to przeciążać instalacje odbiorowe i prowadzić do lokalnych podtopień.
Co może zrobić mieszkaniec?
Mieszkaniec nie zatrzyma miejskiej ulewy samodzielnie, ale może ograniczyć problem na własnej posesji. Znaczenie mają zbiorniki na deszczówkę, powierzchnie przepuszczalne, skrzynki rozsączające, ogrody deszczowe, zielone dachy i rezygnacja z betonowania każdego wolnego fragmentu działki.
Wody Polskie podkreślają, że gromadzenie deszczówki może ograniczać spływ powierzchniowy, pomagać chronić przed podtopieniami i zapewniać wodę na okresy bezopadowe oraz upalne. To ważne, bo część miejskiego problemu zaczyna się na prywatnych podjazdach, tarasach, parkingach i dachach.
Najważniejsze pytanie po burzy
Po każdej gwałtownej burzy samorząd powinien sprawdzić nie tylko, gdzie stała woda, ale dlaczego właśnie tam. Czy problemem była zbyt mała przepustowość kanalizacji, obniżenie terenu, brak zieleni, zabetonowany plac, a może woda spływająca z sąsiednich ulic?
Dopiero taka diagnoza pozwala wybrać właściwe rozwiązanie. Potrzebny może być zbiornik lub niecka retencyjna. Gdzie indziej lepszym rozwiązaniem będzie rozszczelnienie nawierzchni. W kolejnej lokalizacji konieczna okaże się przebudowa odwodnienia, a tam, gdzie brakuje cienia, więcej drzew i zieleni zatrzymującej wodę po deszczu.
Źródła: IMGW-PIB: Lepiej zapobiegać niż martwić się po szkodzie
Zobacz również: Susza dotyka większości gmin. Miasta muszą łapać wodę
FAQ: Po upale przychodzi burza. Dlaczego miasta są zalewane?
Jakie są najczęstsze przyczyny zalewania miast po burzy?
Główne przyczyny to intensywne opady, utwardzone powierzchnie nieprzepuszczające wody oraz przeciążona kanalizacja.
Dlaczego utwardzone powierzchnie zwiększają ryzyko podtopień?
Utwardzone powierzchnie powodują, że woda nie może wsiąknąć w grunt i szybko spływa, obciążając system kanalizacji.
Co mogą zrobić miasta, by zapobiec zalaniom po burzach?
Miasta mogą wdrażać zróżnicowane strategie zarządzania wodą, takie jak zielone dachy, zbiorniki retencyjne oraz rozszczelnianie nawierzchni.
Czy susza wpływa na możliwość zalania miasta po burzy?
Tak, wysuszona ziemia słabo chłonie wodę, co zwiększa ryzyko gwałtownego spływu powierzchniowego.
Jak mieszkańcy mogą pomóc w zmniejszeniu ryzyka podtopień?
Mieszkańcy mogą instalować zbiorniki na deszczówkę i stosować powierzchnie przepuszczalne na swoich posesjach.








