PM10 i PM2,5 trafiają do wymagań dla zamiatarek. Sprawdziliśmy cztery miasta

Zamiatarka miejska ma zebrać piasek, kurz i inne zanieczyszczenia z jezdni. Coraz częściej jednak w dokumentacji zamówień pojawia się jeszcze jeden parametr: maszyna ma nie tylko sprzątać, ale również ograniczać wzbijanie drobnego pyłu podczas pracy.
Munipro sprawdziło dokumenty dotyczące Poznania, Łodzi, Krakowa i Bydgoszczy. We wszystkich znaleźliśmy wymagania odnoszące się do PM10 i PM2,5, choć dotyczą one różnych zamówień i okresów. Najbardziej aktualne przypadki pochodzą z Poznania oraz Łodzi. Dokumenty Krakowa i Bydgoszczy pokazują z kolei, że wymagania pyłowe nie pojawiły się w polskich zamówieniach komunalnych dopiero w ostatnich miesiącach.
To nie oznacza jeszcze, że certyfikacja PM10 i PM2,5 stała się standardem we wszystkich dużych miastach. Pokazuje jednak, że parametry dotyczące drobnego pyłu są już elementem technicznych wymagań stawianych sprzętowi komunalnemu.
Spis treści
Poznań różnicuje wymagania w zależności od rejonu miasta
Najświeższy przykład pochodzi z Poznania. W ogłoszonym w 2026 r. postępowaniu dotyczącym zimowego utrzymania i oczyszczania pasów drogowych miasta w sezonie 2026/2027 znalazły się szczegółowe wymagania wobec zamiatarek do oczyszczania wykończającego.
W rejonach Stare Miasto-Centrum, Grunwald, Jeżyce i Wilda zamiatarki mają być napędzane gazem ziemnym albo być pojazdami elektrycznymi, a także posiadać certyfikat pochłaniania pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5. Dla tych rejonów wymaganie dotyczące certyfikacji obejmuje wszystkie wskazane pojazdy.
Inaczej wygląda sytuacja w rejonach Stare Miasto-Północ, Nowe Miasto-Północ oraz Nowe Miasto-Południe. Tam pojazdy mają spełniać normę EURO 6 albo korzystać z napędu gazowego lub elektrycznego, natomiast spośród wymaganych zamiatarek jeden pojazd ma posiadać certyfikat PM10 i PM2,5, a drugi certyfikat PM10.
To interesujący przykład, ponieważ wymaganie dotyczące pyłu nie funkcjonuje w oderwaniu od reszty specyfikacji. Miasto łączy je z rodzajem napędu, normą emisji pojazdu i konkretnym sposobem organizacji usługi.
Nie można jednak na tej podstawie stwierdzić, że zastosowanie takich zamiatarek obniży stężenie PM10 lub PM2,5 w całym Poznaniu o określoną wartość. Dokument przetargowy mówi o wymaganiach wobec sprzętu, a nie o zmierzonym efekcie dla jakości powietrza w mieście.
Łódź: środowiskowe kryterium trafiło przed KIO
Jeszcze bardziej interesujący przypadek pochodzi z Łodzi. Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 2285/25 z 9 lipca 2025 r. rozpatrywała postępowanie Miasta Łodzi dotyczące letniego i zimowego, ręcznego oraz mechanicznego oczyszczania terenów miasta w latach 2025–2027.
Z dokumentacji opisanej w wyroku wynika, że w wymaganiach dotyczących zamiatarek występował parametr odnoszący się do PM2,5 i PM10. Miasto wprowadziło dodatkowo kryterium pozacenowe, w którym chciało premiować wykonawców za wykorzystywanie kolejnych zamiatarek spełniających wymagany parametr ponad liczbę określoną w OPZ.
I właśnie to dodatkowe punktowanie, a nie sam parametr pyłowy, stało się problemem.
KIO zwróciła uwagę, że pod względem emisji pyłu wymagania wobec maszyn dodatkowo punktowanych nie różniły się od wymagań zapisanych już w OPZ. W praktyce zamawiający premiował więc przede wszystkim większą liczbę zamiatarek posiadających wymagane parametry.
Miasto argumentowało, że dodatkowy sprzęt może zwiększyć częstotliwość oczyszczania oraz przynieść efekt środowiskowy. Izba uznała jednak, że zamawiający nie wykazał, dlaczego właśnie jedna lub dwie dodatkowe zamiatarki w konkretnym rejonie są potrzebne i w jaki sposób ich liczba ma przełożyć się na deklarowany dodatkowy efekt proekologiczny.
W OPZ przyjęto zasadę jednej zamiatarki chodnikowej na każde rozpoczęte 200 tys. m² powierzchni utwardzonej. Miasto jednocześnie argumentowało, że tak określona liczba odpowiada jego rzeczywistym potrzebom. KIO wskazała więc, że brakowało dostatecznego uzasadnienia dla premiowania kolejnych maszyn ponad ustalone minimum.
Istotne było również to, że dokumentacja nie wymagała wykonywania wszystkich prac objętych zamówieniem za pomocą zamiatarek, a na części powierzchni wykorzystanie takich maszyn nie było możliwe.
W rezultacie KIO uwzględniła odwołanie w zakresie tego kryterium pozacenowego i nakazała Miastu Łódź jego usunięcie albo zmianę. W pozostałym zakresie odwołanie zostało oddalone.
Przypadek Łodzi pokazuje więc ważną różnicę. Samo wprowadzenie parametrów środowiskowych dla sprzętu i premiowanie wykonawcy za większą liczbę takich maszyn to dwie odrębne kwestie. Jeżeli większa liczba urządzeń ma wpływać na punktację oferty, zamawiający powinien potrafić uzasadnić jej związek z realnymi potrzebami zamówienia i oczekiwanym rezultatem.
Kraków wymagał certyfikatu PM10 i PM2,5 oraz czterech gwiazdek
W dokumentacji Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Krakowie znaleźliśmy jeszcze bardziej precyzyjny zapis techniczny.
W specyfikacji wskazano, że zamiatarka musi posiadać certyfikat PM10 i PM2,5 na poziomie minimum czterech gwiazdek, zgodnie z normą EN 15429-3:2015.
To przykład ważny również dla rynku producentów i dostawców sprzętu. Zamawiający nie ogranicza się tutaj do ogólnego wymagania „ograniczania pylenia”, lecz żąda konkretnego dokumentu i poziomu potwierdzenia parametrów maszyny.
Kraków ma też doświadczenia z wykorzystywaniem takiego sprzętu w praktyce. Już w 2015 r. oficjalny serwis miasta informował o zakupie przez MPO pięciu zamiatarek wyposażonych w system PM10 mający ograniczać zapylenie podczas pracy.
Jeszcze ważniejszy jest jednak materiał badawczy przeprowadzony w Krakowie, bo pozwala oddzielić wymagania zapisane w specyfikacji od rzeczywistego wpływu samego oczyszczania ulic.
Bydgoszcz wpisała PM10 i PM2,5 bezpośrednio do OPZ
Podobne rozwiązanie można znaleźć w dokumentach bydgoskiej spółki ProNatura.
W listopadzie 2020 r., podczas postępowania na dostawę zamiatarki elewatorowej, jeden z potencjalnych wykonawców zapytał o możliwość wprowadzenia wymogu posiadania certyfikatu PM10. Zamawiający odpowiedział zmianą dokumentacji.
Do parametrów technicznych wpisano zamiatarkę spełniającą wymagania PM10 oraz PM2,5, potwierdzone dołączonymi certyfikatami. Jednocześnie zamawiający wymagał przekazania certyfikatów PM10 i PM2,5 wraz z pojazdem.
W tym przypadku nie chodziło o wieloletnią usługę oczyszczania miasta, lecz o zakup konkretnej maszyny. To pokazuje, że wymagania dotyczące pyłu mogą pojawiać się zarówno przy zlecaniu usług, jak i bezpośrednio przy zakupie sprzętu przez miejską spółkę.
Cztery miasta, cztery różne zastosowania wymagań
Dokumenty nie pozwalają traktować analizowanych przypadków jako jednego, jednolitego systemu. Pokazują raczej kilka sposobów wykorzystania parametrów PM10 i PM2,5.
| Miasto | Co udało się potwierdzić | Charakter źródła |
|---|---|---|
| Poznań | certyfikaty PM10 i PM2,5 wymagane od zamiatarek w określonych rejonach; w części rejonów różne wymagania dla dwóch pojazdów | postępowanie na sezon 2026/2027 |
| Łódź | parametr PM10/PM2,5 w wymaganiach oraz spór o dodatkowe punktowanie większej liczby takich zamiatarek | wyrok KIO dotyczący usługi 2025–2027 |
| Kraków | certyfikat PM10 i PM2,5 min. cztery gwiazdki według EN 15429-3:2015 | dokumentacja MPO |
| Bydgoszcz | PM10 i PM2,5 potwierdzone certyfikatami przy zakupie zamiatarki | dokument ProNatury z 2020 r. |
Najważniejszy wspólny element jest jednak widoczny: samo usunięcie piasku czy śmieci przestaje być jedynym parametrem oceny zamiatarki. Liczy się również zachowanie maszyny wobec drobnego pyłu.
Pył z ulicy może wrócić do powietrza
Dlaczego ma to znaczenie?
Badacze z Akademii Górniczo-Hutniczej analizowali pył drogowy pobrany z ośmiu intensywnie użytkowanych ulic w dwóch częściach Krakowa: Krowodrzy i Nowej Hucie. Autorzy wskazali, że pył drogowy powinien być traktowany jako wtórne źródło zanieczyszczeń, szczególnie kiedy zostaje ponownie uniesiony z nawierzchni.
W próbkach oznaczano m.in. kadm, chrom, miedź, mangan, cynk, ołów i nikiel. Badanie nie dotyczyło skuteczności konkretnych modeli zamiatarek, ale pokazuje mechanizm istotny z punktu widzenia oczyszczania ulic: materiał zalegający na nawierzchni nie musi pozostać na niej na stałe. Może zostać ponownie wzbudzony i uczestniczyć we wtórnej emisji pyłu.
To ważne rozróżnienie. Sam fakt istnienia pyłu drogowego nie dowodzi skuteczności konkretnej maszyny. Wyjaśnia jednak, dlaczego sposób mechanicznego oczyszczania powierzchni ma znaczenie.
Krakowski eksperyment pokazał również ograniczenia zamiatania
Jeszcze bardziej bezpośrednio problem zbadano w Krakowie w eksperymencie dotyczącym wpływu intensywnego zamiatania na mokro i mycia ulic na stężenia PM10 oraz PM2,5.
Badania prowadzono w latach 2015–2016 w trzech lokalizacjach, przy współpracy MPO Kraków, Politechniki Krakowskiej i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Wyniki są ciekawe właśnie dlatego, że nie dają prostego hasła „zamiatarka zawsze obniża pył”.
Podczas pierwszej fazy jednego z eksperymentów badacze odnotowali wzrost stężenia pyłu mimo używania zamiatarek posiadających certyfikat PM10. Autorzy wiązali to m.in. z ponownym unoszeniem materiału z nawierzchni oraz warunkami ruchu drogowego.
Po zakończeniu eksperymentów obserwowano natomiast spadki stężeń. Autorzy podają, że średnia redukcja utrzymująca się do trzech dni wynosiła około 17,3 proc. dla PM10 i 15,4 proc. dla PM2,5.
Nie należy jednak przenosić tych wartości automatycznie na każde miasto i każdą zamiatarkę. Badanie dotyczyło konkretnych lokalizacji, określonych warunków atmosferycznych, ruchu drogowego oraz połączenia zamiatania z myciem ulic.
To właśnie jest jeden z najważniejszych wniosków dla samorządów: certyfikat maszyny to tylko jeden element całego procesu. Liczą się też częstotliwość oczyszczania, sposób prowadzenia prac, warunki atmosferyczne, natężenie ruchu i charakter konkretnej ulicy.
Zamiatarka nie rozwiąże całego problemu PM10 i PM2,5
Nie można również przedstawiać zamiatarek jako rozwiązania problemu smogu.
Według oceny Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za 2025 r. średnioroczny poziom dopuszczalny PM10 został dotrzymany we wszystkich strefach w Polsce. Jednocześnie w 13 strefach przekroczono dopuszczalną częstość przekraczania stężenia 24-godzinnego PM10.
Dla PM2,5 poziom dopuszczalny fazy II został przekroczony w siedmiu strefach. GIOŚ jako główną przyczynę przekroczeń zarówno PM10, jak i PM2,5 wskazuje emisje pochodzące z indywidualnego ogrzewania budynków w sezonie grzewczym.
To stawia rolę zamiatarek w odpowiedniej perspektywie. Oczyszczanie ulic może ograniczać problem pyłu zalegającego na nawierzchni i jego ponownego unoszenia, ale nie zastąpi działań wobec głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza.
Dla rynku sprzętu komunalnego certyfikat przestaje być dodatkiem
Z punktu widzenia producentów, wykonawców i osób kupujących sprzęt komunalny dokumenty z czterech miast pokazują istotną zmianę.
Wymagania wobec zamiatarki mogą obejmować już nie tylko pojemność zbiornika, wydajność, szerokość pracy, rodzaj napędu czy normę emisji spalin. Zamawiający może wymagać również potwierdzonego parametru dotyczącego PM10 i PM2,5.
Poznań pokazuje zastosowanie takiego wymagania w aktualnej dużej usłudze miejskiej. Łódź pokazuje granicę stosowania środowiskowych kryteriów punktowych. Kraków — wysoki poziom technicznego doprecyzowania certyfikatu. Bydgoszcz — zastosowanie certyfikatów bezpośrednio przy zakupie pojazdu.
Nie jest to jeszcze dowód, że takie wymagania obowiązują w całej Polsce. Cztery udokumentowane przypadki wystarczają jednak, by stwierdzić coś innego: PM10 i PM2,5 nie są już w gospodarce komunalnej wyłącznie pojęciami z raportów o jakości powietrza. Stały się również parametrami, które pojawiają się w dokumentacji dotyczącej sprzętu pracującego na miejskich ulicach.
Czytaj także: Ustawa o OKI czeka na podpis Prezydenta. Najważniejsze zasady dla inwestorów
źródła:
- e-Zamówienia – Poznań, postępowanie 2026/S 139-506852
- Krajowa Izba Odwoławcza / UZP – wyrok KIO 2285/25 z 9 lipca 2025
- MPO Kraków – załącznik nr 1 do SWZ po modyfikacji.
- Miasto Kraków – „Pomogą w walce o czyste ulice i lepsze powietrze
- BIP ProNatura Bydgoszcz – dokumentacja postępowania na zamiatarkę elewatorową.
- Polska Akademia Nauk – Archives of Environmental Protection.
- Rocznik Ochrona Środowiska – badanie wpływu zamiatania i mycia ulic na PM10 i PM2,5 w Krakowie.
- Główny Inspektorat Ochrony Środowiska
FAQ: PM10 i PM2,5 trafiają do wymagań dla zamiatarek. Sprawdziliśmy cztery miasta
Jakie wymagania dotyczące pyłów muszą spełniać zamiatarki miejskie w Poznaniu?
W Poznaniu zamiatarki muszą mieć certyfikaty PM10 i PM2,5, a w niektórych rejonach także spełniać normę EURO 6 oraz wykorzystywać napęd gazowy lub elektryczny.
Dlaczego Krajowa Izba Odwoławcza interweniowała w sprawie zamiatarek w Łodzi?
KIO interweniowała, ponieważ Łódź premiowała wykonawców za większą liczbę zamiatarek z certyfikatami, ale nie uzasadniła wystarczająco związku pomiędzy liczbą maszyn a potrzebami zamówienia.
Jakie specyficzne wymagania określono dla zamiatarek w Krakowie?
W Krakowie zamiatarki muszą posiadać certyfikat PM10 i PM2,5 na poziomie czterech gwiazdek zgodnie z normą EN 15429-3:2015.
Dlaczego zamiatarki nie rozwiązują problemu smogu?
Zamiatarki mogą ograniczać pył na nawierzchni, ale głównym źródłem zanieczyszczeń są emisje z indywidualnego ogrzewania budynków, co ogranicza ich wpływ na ogólny poziom smogu.








