Data Act. Co zmieni dla gmin?

Data Act daje użytkownikom inteligentnych urządzeń szerszy dostęp do danych powstających podczas ich pracy. Dla gmin i spółek komunalnych może to oznaczać większą kontrolę nad informacjami z liczników, czujników, urządzeń telemetrycznych czy systemów zarządzania infrastrukturą. Polski projekt skierowany do Sejmu 19 października 2026 r. ma przede wszystkim określić, kto będzie nadzorował przestrzeganie tych zasad i gdzie będzie można złożyć skargę.
To ważne rozróżnienie. Data Act już obowiązuje na poziomie unijnym. Polski projekt nie tworzy od początku prawa dostępu do danych, lecz ma zapewnić krajowy mechanizm jego egzekwowania. Rząd przyjął projekt 13 października, a 19 października skierował go do Sejmu.
Spis treści
Data Act obejmuje dane z inteligentnych urządzeń
Unijne rozporządzenie posługuje się pojęciem „produktu skomunikowanego”. Chodzi o urządzenie, które zbiera lub generuje dane dotyczące swojego wykorzystania albo otoczenia i potrafi je przekazywać. W gospodarce komunalnej mogą to być m.in.:
- inteligentne wodomierze,
- czujniki napełnienia pojemników,
- sensory jakości powietrza,
- urządzenia telemetryczne w sieci wodociągowej,
- sterowniki oświetlenia ulicznego,
- urządzenia montowane w pojazdach komunalnych.
Jeżeli gmina lub spółka korzysta z takiego urządzenia jako użytkownik, Data Act może dawać jej prawo dostępu do danych generowanych podczas eksploatacji.
Data Act pozwala żądać dostępu do danych
Jeżeli dane nie są dostępne bezpośrednio z urządzenia, ich posiadacz powinien udostępnić użytkownikowi dane, które są dla niego łatwo dostępne, wraz z metadanymi potrzebnymi do ich wykorzystania. Data Act wymaga, aby odbywało się to bez zbędnej zwłoki, bezpiecznie, bezpłatnie dla użytkownika oraz w formacie ustrukturyzowanym i nadającym się do odczytu maszynowego. Jeżeli jest to technicznie możliwe, dostęp może być również ciągły i realizowany w czasie rzeczywistym.
Dla przedsiębiorstwa wodociągowego może to oznaczać np. możliwość korzystania z danych generowanych przez czujniki bez pozostawania wyłącznie w panelu producenta urządzenia.
Dane można przekazać innemu dostawcy
To jedna z najważniejszych zmian z punktu widzenia samorządu. Na żądanie użytkownika posiadacz danych powinien udostępnić je wskazanemu podmiotowi trzeciemu. Data Act przewiduje przy tym przekazanie danych wraz z metadanymi, w formacie pozwalającym na ich dalsze wykorzystanie. W praktyce spółka komunalna może chcieć przekazać dane:
- do własnej hurtowni danych,
- systemu GIS,
- innej firmy serwisowej,
- nowego operatora platformy,
- zewnętrznego systemu analitycznego.
To może mieć szczególne znaczenie przy zmianie wykonawcy po kilku latach obowiązywania umowy.
Data Act może ograniczyć uzależnienie od jednego dostawcy
W systemach smart city samo urządzenie jest tylko częścią inwestycji. Dużą wartość mają dane zbierane przez miesiące lub lata. Problem pojawia się wtedy, gdy gmina posiada czujniki, ale do historii pomiarów może dostać się wyłącznie przez platformę dostawcy. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że Data Act ma zwiększać kontrolę użytkowników nad danymi i ułatwiać korzystanie z usług innych firm.
Dla JST oznacza to praktyczną zmianę przy przygotowywaniu zamówień. Trzeba pytać nie tylko o cenę licencji i urządzeń, ale także o API, format eksportu, częstotliwość dostępu i możliwość przeniesienia historii danych po zakończeniu umowy.
Nie wszystkie dane będą dostępne bez ograniczeń
Data Act nie oznacza pełnej swobody korzystania z każdej informacji znajdującej się w systemie dostawcy. Rozporządzenie przewiduje m.in. ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa oraz możliwość ograniczenia dostępu w szczególnych przypadkach związanych z bezpieczeństwem urządzenia.
Trzeba też rozróżnić dane generowane przez urządzenie od informacji powstałych w wyniku dalszej analizy wykonanej przez producenta. Dlatego przed zawarciem umowy warto dokładnie określić, jakie dane urządzenie wytwarza, które z nich dostawca przechowuje i w jakim zakresie użytkownik może je pobrać.
Data Act nie zastępuje RODO
Jeżeli dane z urządzenia można powiązać z konkretną osobą, nadal obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych. Data Act nie jest samodzielną podstawą do dowolnego zbierania i przetwarzania danych osobowych. Jeżeli użytkownik urządzenia nie jest osobą, której dane dotyczą, potrzebna może być odrębna podstawa wynikająca z RODO.
To istotne np. przy indywidualnych licznikach przypisanych do lokali albo systemach monitorujących sposób korzystania z usług publicznych.
Polski projekt daje ważną rolę Prezesowi UKE
Najważniejszy element krajowego projektu dotyczy nadzoru. Rząd proponuje, aby Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej został organem nadzorującym stosowanie Data Act oraz koordynatorem danych w Polsce. Miałby m.in. rozpatrywać skargi, prowadzić postępowania, monitorować rynek i w określonych przypadkach nakładać kary pieniężne.
Projekt przewiduje również certyfikowanie podmiotów, które będą rozstrzygały spory dotyczące dostępu do danych. Na 23 października 2026 r. są to jednak nadal projektowane kompetencje, ponieważ ustawa jest w Sejmie. Według projektu krajowe przepisy mają wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia.
Data Act powinien trafić do dokumentacji przetargowej
Dla gmin i spółek komunalnych praktyczny wniosek pojawia się już na etapie zamówienia. Przy zakupie inteligentnego systemu warto ustalić:
| Pytanie | Dlaczego jest ważne |
| Jakie dane generuje urządzenie? | określa rzeczywisty zakres informacji |
| W jakim formacie można je pobrać? | decyduje o możliwości dalszego wykorzystania |
| Czy dostępne jest API? | pozwala łączyć różne systemy |
| Czy dane można pobierać w czasie rzeczywistym? | ważne przy sterowaniu infrastrukturą |
| Czy można przekazać dane innemu wykonawcy? | ułatwia zmianę dostawcy |
| Co dzieje się z historią po zakończeniu umowy? | ogranicza ryzyko utraty danych |
Takie wymagania mogą mieć większe znaczenie niż sama deklaracja producenta, że system jest „otwarty”.
Dane z czujników stają się częścią infrastruktury
Jeżeli wodociągi przez kilka lat zbierają dane o przepływach, awariach i ciśnieniu w sieci, powstaje zasób potrzebny do zarządzania infrastrukturą. Podobnie jest z historią pracy oświetlenia, napełnienia pojemników czy zużycia energii.
Data Act zwiększa znaczenie pytania, kto może faktycznie korzystać z takich informacji i czy zmiana producenta urządzeń oznacza również utratę dotychczasowych danych. Dlatego przy nowych inwestycjach cyfrowych warto traktować dostęp do danych jako jeden z elementów zamówienia, obok ceny, parametrów technicznych i serwisu.
Data Act zmienia relacje z dostawcami technologii
Najważniejsza zmiana nie polega więc na tym, że 19 października powstało zupełnie nowe prawo do danych.Data Act już obowiązuje, natomiast polska ustawa ma stworzyć mechanizm nadzoru i dochodzenia praw wynikających z unijnego rozporządzenia.
Dla gmin i spółek komunalnych oznacza to, że przy zakupie inteligentnego urządzenia coraz ważniejsze staje się pytanie nie tylko „co potrafi system?”, ale również „czy będziemy mogli swobodnie korzystać z danych, które wygeneruje?”
Źródła:
- Akt w sprawie danych – nowe zasady wymiany danych
- Projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu
- Projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu
Zobacz również: Smart Komunal 2026: dane, AI i prywatne sieci 5G w służbie samorządów
FAQ: Data Act. Co zmieni dla gmin?
Jak Data Act wpływa na gminy i spółki komunalne?
Data Act umożliwia gminom i spółkom komunalnym dostęp do danych z inteligentnych urządzeń, zwiększając kontrolę nad informacjami z liczników i systemów zarządzania.
Kiedy polski projekt ustawy o Data Act ma wejść w życie?
Krajowe przepisy mają wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia uchwalonej ustawy przez Sejm.
Czy Data Act zastępuje przepisy RODO?
Nie, Data Act nie zastępuje RODO. Przepisy o ochronie danych osobowych nadal obowiązują, jeśli dane urządzenia można powiązać z osobą.
Dlaczego Data Act jest ważny dla samorządów?
Data Act pozwala samorządom na bezpieczne i nieodpłatne korzystanie z danych w formacie nadającym się do odczytu maszynowego, co ułatwia integrację usług i zmniejsza zależność od jednego dostawcy.








