Chińskie ciągniki w Polsce – Lovol, Aupax i inne. Co zmieniło się w tej części rynku?

Chińskie ciągniki w Polsce nadal kojarzą się przede wszystkim z prostą konstrukcją i możliwie niską ceną. Dziś w większości przypadków nadal tak jest. Jednak na polskim rynku funkcjonuje już kilka chińskich marek, które konkurują nie tylko ceną, ale również wyposażeniem, gwarancją i coraz szerszą ofertą modeli.
Oprócz rozpoznawalnych już marek Lovol i Aupax na polskim rynku funkcjonują m.in. Hanwo, Prokmar czy Dongfeng. W rejestracjach pojawiają się także marki Fotrak i YTO. Część tych ciągników trafia do gospodarstw rolnych, ale równie ważnym odbiorcą są firmy komunalne, przedsiębiorstwa zajmujące się zielenią oraz użytkownicy potrzebujący kompaktowego traktora do zadań specjalistycznych.
Spis treści
Lovol – przykład marki, która zadomowiła się w Polsce
Lovol jest jednym z najbardziej widocznych chińskich producentów na polskim rynku. Za jego dystrybucję odpowiada firma Elrol, która deklaruje status oficjalnego importera Lovol na Polskę i rozwija sieć punktów dealerskich. Firma oferuje również serwis gwarancyjny i pogwarancyjny oraz części zamienne.
To właśnie rozbudowanie zaplecza sprzedażowego i serwisowego jest jednym z elementów, które odróżniają dzisiejszy rynek od sytuacji sprzed kilkunastu lat.
W segmencie kompaktowym Lovol oferuje m.in. modele M254, M404 i M504. Ten ostatni ma 50 KM, napęd 4×4 i mechaniczną przekładnię 12×12. Dostępne są również mocniejsze wersje, w tym M754 oraz M904. Na Agro Show 2026 marka pokazała też nowe konstrukcje, m.in. Lovol P2040 o mocy 37 KM.
Lovol próbuje więc obsługiwać zarówno niewielkie gospodarstwo, sad czy firmę komunalną, jak i użytkownika potrzebującego większego ciągnika do cięższych prac. Jednak w 2026 roku koncern pokazał m.in. koncepcję 410-konnego ciągnika E410 z napędem hybrydowym i przekładnią eCVT. Firma informuje również o planach rozwoju większych modeli.
Nie oznacza to oczywiście, że takie maszyny od razu staną się masowym widokiem na polskich polach. Pokazuje jednak, że chiński przemysł ciągnikowy rozwija się w znacznie szerszym kierunku niż produkcja najtańszych miniciągników.
Aupax – chińska marka po zmianie nazwy
Ciekawym przypadkiem jest Aupax. Marka należy do koncernu Weichai Lovol i jest obecnie rozwijana w Polsce przez firmę Korbanek. Jej pojawienie się w statystykach może być mylące, ponieważ Aupax jest związany z wcześniejszą marką Arbos.
Oferta Aupax jest szczególnie interesująca z punktu widzenia rynku komunalnego i sadowniczego. W ofercie znajdują się maszyny o mocy od 25 aż do 163 KM, a producent stawia na stosunkowo prostą konstrukcję i szerokie zastosowanie. Co istotne, marka zaczęła być widoczna również w danych dotyczących rejestracji, notując zauważalne wzrosty. Klientów kusi także obietnica 7-letniej gwarancji. Jak pisaliśmy niedawno na Munipro.pl 7-letnia gwarancja Aupax jest jednak obarczona bardzo poważnymi wyłączeniami po 3 roku użytkowania ciągnika. o tym nie To kolejny sygnał, że chińskie marki przestają być na polskim rynku ciekawostką.
Hanwo – chiński ciągnik w małym gospodarstwie i firmie komunalnej
Inną marką, która rozwija sprzedaż w Polsce, jest Hanwo. Jej autoryzowany dystrybutor oferuje obecnie ciągniki w zakresie od około 26 do 75 KM.
Oferta obejmuje m.in. modele:
| Model Hanwo | Moc | Napęd | Przekładnia |
|---|---|---|---|
| HWE254R | 26 KM | 4WD | 8/8 z rewersem |
| HWE354R | 38 KM | 4WD | 8/8 z rewersem |
| HWE504C | 50 KM | 4WD | 8/8 z rewersem |
| HWB504C | 50 KM | 4WD | 12/12 z rewersem |
| HWB604C | 65 KM | 4WD | 12/12 z rewersem |
| HWB704C | 75 KM | 4WD | 12/12 z rewersem |
Źródłem danych jest aktualna strona Hanwo.pl
W przypadku takich ciągników szczególnie ważna jest ich przydatność do prac, w których nie potrzeba dużej maszyny. Miniciągnik może być wykorzystywany do transportu, koszenia, prac pielęgnacyjnych, obsługi gospodarstwa czy zadań komunalnych.
Hanwo oferuje przy tym nie tylko sprzedaż maszyn, ale również serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, części, finansowanie, szkolenie z obsługi oraz transport na terenie Polski.
Prokmar i Dongfeng
Jeszcze ciekawszym przykładem zmian zachodzących na tym rynku jest Prokmar. Marka była już obecna w Polsce w przeszłości, a następnie zniknęła z rynku. Firma Elrol przejęła prawa do znaku Prokmar i zdecydowała o jego ponownym wykorzystaniu przy sprzedaży chińskich ciągników Dongfeng.
Obecna oferta Prokmar obejmuje m.in. modele DF30, DF40 i DF50. Dystrybutor pozycjonuje je jako maszyny przeznaczone dla małych i średnich gospodarstw, sadów, upraw warzywniczych oraz zastosowań komunalnych. W momencie powrotu marki zapowiadano m.in. rozwój zaplecza serwisowego, dostępność części oraz możliwość doposażania maszyn. W praktyce dla użytkownika może to być równie istotne jak sama specyfikacja ciągnika.
Z kolei ciągniki Dongfeng oferuje firma Opti Tractor. W jej ofercie znajdują się obecnie m.in. modele Dongfeng DF304G2 o mocy 25 KM oraz DF504GT o mocy 50 KM. Dostępne są warianty z napędem 4×4, rewersem, a także wersje z kabiną czy ładowaczem.
W tym przypadku również dobrze widać zmianę charakteru rynku. Klient może wybierać nie tylko sam ciągnik, ale jego konfigurację pod konkretne zadanie.
YTO i Fotrak
Na polskim rynku obecna jest również marka YTO, której oferta pokazuje, że chińscy producenci nie ograniczają się wyłącznie do segmentu miniciągników i maszyn o mocy do 50 KM. YTO Polska oferuje obecnie dwie główne serie – kompaktową NMF o mocy 55–70 KM oraz większą NLY, obejmującą ciągniki o mocy około 95–125 KM. Wszystkie oferowane maszyny są dostosowane do normy emisji Stage V.
W serii NMF znajdują się m.in. modele NMF554C o mocy 55 KM i NMF704C o mocy 70 KM. Są to ciągniki z napędem 4×4, zamkniętą kabiną oraz skrzynią 12F+12R. Producent podkreśla również zastosowanie silników DOOSAN w tej serii. Większe modele NLY kierowane są już do użytkowników potrzebujących ciągnika o mocy ponad 100 KM. Przykładowo NLY1154 ma 116 KM, napęd 4×4, skrzynię 12F+12R, pompę hydrauliczną o wydajności 50 l/min i maksymalny udźwig 4100 kg.
YTO jest więc przykładem marki, która może konkurować z innymi producentami nie tylko w segmencie małych ciągników. Jej oferta obejmuje maszyny dla małych i średnich gospodarstw, ale również ciągniki średniej mocy, co poszerza zakres zastosowań chińskich konstrukcji dostępnych w Polsce.
Kolejną marką, która rozwija sprzedaż w Polsce, jest FOTRAK. Oferta obejmuje obecnie cztery podstawowe modele w dwóch seriach: ME254C o mocy 25 KM, ME504C o mocy 50 KM oraz MK654C i MK754C o mocach odpowiednio 65 i 75 KM. Producent pozycjonuje je zarówno dla małych i średnich gospodarstw, jak i sadów, winnic oraz zastosowań komunalnych.
Najmniejszy ME254C ma napęd 4WD, skrzynię 8+8 z mechanicznym rewersem i WOM 540/540E, natomiast większe modele serii MK oferują m.in. przekładnie 12+12, większy udźwig TUZ i trzy pary wyjść hydraulicznych.
Co naprawdę zmieniło się na rynku chińskich ciągników?
Najważniejsza zmiana polega na tym, że chińskich marek jest coraz więcej. Zmienił się sposób, w jaki są one sprzedawane i postrzegane.
Jeszcze kilka lat temu podstawowym argumentem była cena. Dzisiaj importerzy i dealerzy coraz mocniej eksponują dostępność części, serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, sieć dealerską, finansowanie, możliwość dopasowania wyposażenia, dostępność osprzętu.
Nie jest więc przypadkiem, że chińskie ciągniki coraz częściej pojawiają się w ofertach kierowanych nie tylko do rolników, ale również do firm komunalnych i przedsiębiorstw zajmujących się utrzymaniem zieleni.
Chińskie ciągniki w Polsce: walka o segment do 50–60 KM
Szczególnie interesujący jest segment małych ciągników. Według danych przywoływanych przez Agritrac w pierwszej połowie 2026 roku w Polsce zarejestrowano 826 ciągników o mocy do 50 KM. W tym zestawieniu coraz wyraźniej pojawiają się marki Aupax, Fotrak i Hanwo, a obok nich m.in. Dongfeng i Lovol.
W 2025 roku ciągniki do 59 KM stanowiły 2605 z 10 656 wszystkich rejestracji nowych ciągników rolniczych w Polsce, czyli około 24,5 proc. rynku. Lovol z wynikiem 207 rejestracji należał wówczas do najważniejszych marek w tej klasie.
To właśnie ten segment może być dla chińskich producentów szczególnie atrakcyjny. Nie wymaga on konkurowania z największymi ciągnikami premium, a jednocześnie liczba zastosowań maszyn o mocy 20–60 KM jest bardzo duża.
Nie tylko cena. Warto patrzeć na zaplecze posprzedażne
Przy zakupie chińskiego ciągnika coraz mniej sensowne jest zadawanie pytania: „ile kosztuje?”. Znacznie ważniejsze jest pytanie: co dostajemy za tę cenę i kto będzie obsługiwał maszynę przez kolejne lata?
Dwa ciągniki o podobnej mocy mogą bardzo różnić się wyposażeniem, przekładnią, hydrauliką, kabiną, dostępnością osprzętu czy zapleczem części.
Dlatego przed zakupem warto sprawdzić przede wszystkim:
- kto jest importerem lub oficjalnym dystrybutorem,
- gdzie znajduje się najbliższy serwis,
- czy części są dostępne w Polsce,
- jakie są warunki gwarancji,
- jakie przeglądy są wymagane,
- jakie maszyny można podłączyć do TUZ i WOM,
- czy dostępny jest odpowiedni ładowacz lub inny osprzęt,
- jakie są realne możliwości finansowania.
To szczególnie ważne w przypadku ciągnika komunalnego. Dla firmy lub gminy przestój maszyny może być znacznie większym problemem niż różnica w cenie zakupu.
Chińskie ciągniki w Polsce – jaki będzie kolejny etap?
Na razie trudno mówić o przejęciu rynku. W segmencie do 50 KM liderem pozostaje Kubota, a silną pozycję ma również Solis i Farmtrac. Jednocześnie struktura rynku staje się coraz bardziej rozdrobniona. W pierwszej połowie 2026 roku wśród rejestrowanych ciągników pojawiały się liczne marki, w tym Aupax, Fotrak, Hanwo, Dongfeng, YTO. To oznacza, że klient zyskuje większy wybór.
Dla chińskich producentów największym wyzwaniem będzie natomiast utrzymanie jakości obsługi posprzedażowej. Sam tani ciągnik nie wystarczy już do zdobycia lojalności użytkownika. Jeżeli maszyna ma pracować przez wiele lat, właściciel musi mieć pewność, że w razie awarii otrzyma część i pomoc serwisową.
Lovol, Aupax, Hanwo, Prokmar i Dongfeng pokazują różne drogi wejścia chińskich producentów na polski rynek. Jedni budują szeroką gamę ciągników, inni koncentrują się na segmencie kompaktowym, jeszcze inni wykorzystują lokalną markę i rozbudowują zaplecze serwisowe.
Dla rynku komunalnego może to być szczególnie istotne. Gmina, firma zajmująca się zielenią czy przedsiębiorstwo komunalne nie potrzebuje przecież ciągnika dlatego, że jest chiński, japoński czy europejski. Potrzebuje maszyny, która będzie odpowiednio skonfigurowana, dostępna cenowo i przede wszystkim sprawna wtedy, gdy jest potrzebna.
I właśnie na tym polu w najbliższych latach rozstrzygnie się, czy chińskie marki staną się w Polsce trwałym elementem rynku ciągników, czy pozostaną przede wszystkim alternatywą dla najbardziej popularnych producentów.
Źródło: Elrol, Hanwo, YTO, Fotrak, Lovol, Aupax
FAQ: Chińskie ciągniki w Polsce – Lovol, Aupax i inne. Co zmieniło się w tej części rynku?
Jakie są najważniejsze chińskie marki ciągników w Polsce?
Najważniejsze chińskie marki ciągników w Polsce to Lovol, Aupax, Hanwo, Prokmar, Dongfeng, YTO i Fotrak.
Czy Aupax oferuje gwarancję na ciągniki w Polsce?
Tak, Aupax oferuje 7-letnią gwarancję, jednak po 3 roku użytkowania są poważne wyłączenia.
Dlaczego chińskie ciągniki zyskują na popularności w Polsce?
Chińskie ciągniki zyskują na popularności dzięki konkurencyjnym cenom, rozwiniętemu serwisowi, dostępności części oraz elastycznym konfiguracjom.
Ile wynosi moc najnowszego ciągnika Lovol zaprezentowanego na Agro Show 2026?
Najnowszy ciągnik Lovol zaprezentowany na Agro Show 2026, model P2040, ma moc 37 KM.
Dlaczego ważne jest zaplecze posprzedażne chińskich ciągników w Polsce?
Zaplecze posprzedażne jest ważne, ponieważ zapewnia dostępność serwisu i części, co jest kluczowe dla użytkowników wymagających ciągłości pracy maszyn.








