Ograniczenie eksportu złomu: IPHGZ i PIGO ostrzegają przed skutkami dla polskich firm

Planowane ograniczenia eksportu złomu metali do państw spoza OECD budzą sprzeciw organizacji reprezentujących polską branżę recyklingową. Polska Izba Gospodarki Odpadami (PIGO) oraz Izba Przemysłowo-Handlowa Gospodarki Złomem (IPHGZ) zwracają uwagę na ryzyko pogorszenia rentowności przedsiębiorstw. Inne zagrożenia to wzrost kosztów zagospodarowania odpadów i utrata miejsc pracy. IPHGZ podkreśla dodatkowo, że problemy europejskiego hutnictwa nie wynikają z niedoboru złomu. Obie organizacje apelują o ponowne przeanalizowanie proponowanych rozwiązań.
Planowane ograniczenia eksportu złomu metali poza kraje OECD mogą zmienić warunki funkcjonowania całej branży recyklingowej w Polsce. Przed ich skutkami ostrzegają dwie organizacje branżowe: Polska Izba Gospodarki Odpadami (PIGO) oraz Izba Przemysłowo-Handlowa Gospodarki Złomem (IPHGZ). Wskazują nie tylko na ryzyko spadku rentowności firm i problemów z magazynowaniem odpadów. Ponadto prognozują negatywne konsekwencje dla hutnictwa, zatrudnienia i gospodarki o obiegu zamkniętym. Dlaczego, zdaniem obu Izb, ograniczenie eksportu nie musi oznaczać większego wykorzystania złomu w Polsce?
Spis treści
Nowe zasady eksportu złomu od maja 2027 r.
Przedmiotem obaw branży jest projekt rozporządzenia delegowanego Komisji Europejskiej dotyczący wykazu państw spoza OECD, które mogą otrzymać zgodę na przywóz określonych rodzajów odpadów innych niż niebezpieczne z Unii Europejskiej. Projekt został opublikowany 18 września 2026 r. i jest związany z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1157 w sprawie przemieszczania odpadów.
Od 21 maja 2027 r. eksport objętych regulacją odpadów do państw spoza OECD będzie uzależniony od tego, czy dane państwo i konkretny rodzaj odpadu znajdą się w odpowiednim wykazie. Samo dopuszczenie danego kraju nie oznacza więc automatycznie możliwości eksportowania do niego wszystkich rodzajów złomu.
PIGO zwraca uwagę na gospodarcze i organizacyjne konsekwencje ograniczenia liczby dostępnych rynków zbytu. IPHGZ reprezentuje przedsiębiorstwa zajmujące się zagospodarowaniem metali żelaznych. Dlatego w swoim stanowisku podkreśla, że nowe regulacje należy oceniać w szerszym kontekście funkcjonowania europejskiego rynku stali i recyklingu.
Obie organizacje nie kwestionują potrzeby przestrzegania wymagań środowiskowych. Sprzeciwiają się jednak rozwiązaniom, które mogłyby ograniczyć eksport bez uwzględnienia rzeczywistego zapotrzebowania na złom, możliwości jego przetwarzania oraz skutków dla przedsiębiorstw działających w łańcuchu odzysku surowców.
PIGO wskazuje na ryzyko dla firm recyklingowych
Polska Izba Gospodarki Odpadami ostrzega, że ograniczenie dostępu do części rynków zagranicznych może osłabić rentowność przedsiębiorstw zajmujących się zbieraniem, sortowaniem i przygotowaniem złomu do dalszego wykorzystania.
Eksport stanowi jeden ze sposobów zagospodarowania nadwyżek surowców wtórnych. Jeśli liczba dostępnych odbiorców zmaleje, przedsiębiorstwa mogą być zmuszone do sprzedaży materiału po niższych cenach lub dłuższego magazynowania zapasów. Jednocześnie nadal będą ponosić koszty transportu, energii, pracy, utrzymania instalacji i spełniania wymagań środowiskowych.
Problemy mogą dotyczyć także mniejszych firm, które dysponują ograniczoną powierzchnią magazynową i mają mniejsze możliwości finansowania zapasów. Zapełnienie magazynów może w skrajnych przypadkach doprowadzić do ograniczenia przyjmowania kolejnych dostaw.
PIGO zwraca również uwagę na możliwe osłabienie lokalnej sieci zbierania odpadów i koncentrację rynku. Jeżeli część przedsiębiorstw straci rentowność, konsekwencje mogą wykraczać poza sam handel złomem. Niewątpliwie mogą wpłynąć na ciągłość odbioru surowców od ich wytwórców, a co za tym idzie – na tempo transformacji ku gospodarce w obiegu zamkniętym.
IPHGZ: w Europie nie brakuje złomu
Izba Przemysłowo-Handlowa Gospodarki Złomem podważa założenie, że ograniczenie eksportu jest konieczne, aby rozwiązać problemy europejskiego hutnictwa. Według organizacji trudności producentów stali wynikają przede wszystkim z wysokich cen energii, konkurencji ze strony producentów spoza Europy oraz ograniczonej konkurencyjności cenowej krajowej produkcji.
IPHGZ powołuje się na dane branżowe BIR dotyczące europejskiego rynku złomu stalowego. Według przytoczonych w stanowisku danych jego zużycie netto w UE zmniejszyło się z 87,5 mln ton w 2014 r. do 75,2 mln ton w 2023 r. W tym samym okresie eksport wzrósł z 12,3 mln do 18,9 mln ton, a import spadł z 5,1 mln do 3,9 mln ton.
Zdaniem Izby wskazuje to na nadwyżkę złomu stalowego w Europie, szacowaną w jej stanowisku na około 15 mln ton rocznie. Eksport pozwala zagospodarować część materiału, którego nie są w stanie wchłonąć europejscy odbiorcy.
Organizacja podkreśla również, że polskie firmy recyklingowe są zainteresowane współpracą z pobliskimi hutami. Taki model może ograniczać koszty transportu i ślad węglowy. Nie zawsze jest jednak możliwy, ponieważ krajowe i europejskie zakłady nie zgłaszają wystarczającego zapotrzebowania na wszystkie dostępne rodzaje złomu.
IPHGZ zaznacza, że ograniczenie eksportu nie rozwiąże samo w sobie problemów hutnictwa. Zdaniem Izby są one związane z cenami energii, kosztami środowiskowymi czy konkurencją cenową importowanych wyrobów stalowych.
Indie i inne rynki zbytu mają znaczenie
Skalę handlu zagranicznego pokazują dane dotyczące polskiego eksportu złomu do Indii. Według danych UN Comtrade udostępnianych przez Bank Światowy, przytoczonych przez PIGO, w 2024 r. wartość eksportu w trzech wskazanych kategoriach złomu metali wyniosła łącznie około 209,4 mln dolarów.
| Rodzaj złomu | Masa eksportu | Wartość |
|---|---|---|
| Pozostałe odpady i złom żelaza lub stali | 467 471 ton | 175,88 mln USD |
| Odpady i złom aluminium | 8 085 ton | 12,65 mln USD |
| Odpady i złom miedzi lub jej stopów | 4 646 ton | 20,89 mln USD |
Źródło: UN Comtrade za pośrednictwem WITS Banku Światowego, dane za 2024 r. przytoczone w stanowisku PIGO. Wartości i masy zaokrąglono.
Dane te obrazują znaczenie indyjskiego rynku dla wymienionych kategorii towarowych. Nie należy jednak utożsamiać ich z wartością strat, które mogłyby powstać w wyniku nowych regulacji, ani z pełną wielkością strumienia odpadów objętego projektowanymi ograniczeniami.
IPHGZ zwraca uwagę, że odbiorcy z Indii i Turcji ponoszą wyższe koszty transportu złomu niż odbiorcy europejscy. Mimo to eksport do tych państw utrzymuje się, ponieważ nadwyżka materiału musi znaleźć nabywców. W ocenie Izby ograniczenie dostępu do rynków międzynarodowych może zatem zwiększyć presję na krajowe ceny i możliwości magazynowania.
W stanowisku IPHGZ wskazano również na potrzebę uwzględnienia takich kierunków jak Indie, Turcja i inne rynki pozaunijne w dyskusji o przyszłości handlu złomem. Z kolei PIGO postuluje ponowną ocenę proponowanego wykazu państw, zwracając uwagę m.in. na Indie, Egipt, Indonezję, Malezję i Pakistan.
Zagrożone miejsca pracy i ciągłość recyklingu
IPHGZ podaje, że przedsiębiorstwa zrzeszone w Izbie gromadzą i przetwarzają około 80–90 proc. krajowego wolumenu złomu stalowego. Według organizacji sektor recyklingu reprezentowany przez jej członków zatrudnia około 7 tys. pracowników.
Izba ostrzega, że ograniczenie możliwości sprzedaży złomu może przełożyć się na zmniejszenie skali działalności zakładów. Skutki mogą objąć spadek zatrudnienia, a w skrajnych przypadkach także na zamykanie przedsiębiorstw. Są to przewidywane przez organizację konsekwencje, a nie potwierdzony bilans skutków projektu.
Szczególnie istotny jest argument dotyczący kosztów przetwarzania trudniejszych strumieni odpadów. IPHGZ wskazuje, że recykling pojazdów wycofanych z eksploatacji i zużytego sprzętu AGD wymaga kosztownych procesów technologicznych oraz spełnienia wymagań środowiskowych. W tym aspekcie przewidywane ograniczenia mogą zachwiać dążeniom do GOZ.
Jeżeli przedsiębiorstwa utracą możliwość opłacalnego zbytu odzyskanych metali, mogą ograniczać zakupy takich odpadów od ich posiadaczy. W konsekwencji problemy mogą objąć nie tylko zakłady recyklingu. Przeciwnie, mogą rozlać się także na systemy zbierania i zagospodarowania pojazdów oraz sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Według IPHGZ koszty takiej zmiany mogłyby ostatecznie obciążyć również producentów i konsumentów. Izba argumentuje, że sprawnie działający sektor recyklingu umożliwia zagospodarowanie odpadów metalowych bez konieczności przenoszenia wszystkich kosztów tego procesu na inne podmioty.
Ograniczenie eksportu nie zastąpi inwestycji w hutnictwie
Jednym z głównych argumentów IPHGZ jest rozbieżność między dostępnością złomu a zapotrzebowaniem europejskich hut na określone rodzaje stali.
Izba zwraca uwagę, że produkcja w elektrycznych piecach łukowych wykorzystuje złom jako podstawowy składnik wsadu. Natomiast w procesach prowadzonych w piecach tlenowych udział złomu jest mniejszy. Zapotrzebowanie zależy zatem m.in. od struktury produkcji, technologii i rodzaju wytwarzanych wyrobów.
W stanowisku przywołano także dane dotyczące polskiego rynku stali. Według IPHGZ wysoki import niektórych wyrobów stalowych wynika przede wszystkim z braku odpowiednich krajowych zdolności produkcyjnych oraz problemów konkurencyjności, a nie z niedoboru złomu.
Organizacja wskazuje również na import półwyrobów stalowych, które mogą zastępować wykorzystanie krajowego złomu w produkcji stali. Jej zdaniem ograniczanie eksportu surowca bez równoczesnego wzmacniania konkurencyjności krajowego przetwórstwa nie musi prowadzić do wzrostu produkcji w Polsce.
W praktyce zwiększenie wykorzystania surowców wtórnych wymaga nie tylko ich dostępności, lecz także inwestycji w technologie, odpowiedniej struktury produkcji i konkurencyjnych kosztów energii. Bez tych zmian sam zakaz lub ograniczenie eksportu nie gwarantuje, że złom zostanie przetworzony w polskich hutach.
Jakie rozwiązania proponują PIGO i IPHGZ?
Obie organizacje apelują o ponowne przeanalizowanie proponowanych regulacji i uwzględnienie sytuacji przedsiębiorstw zajmujących się recyklingiem.
PIGO postuluje m.in. ocenę skutków ograniczeń dla poszczególnych państw UE, przejrzyste uzasadnianie decyzji dotyczących dopuszczenia krajów i rodzajów odpadów oraz dialog z państwami ubiegającymi się o możliwość ich przyjmowania. Zwraca też uwagę na konieczność uwzględnienia rzeczywistych możliwości przetwarzania odpadów i warunków środowiskowych w krajach odbiorców.
IPHGZ zwraca się do przedstawicieli Polski przy Unii Europejskiej o podniesienie tych obaw w rozmowach z państwami członkowskimi i Komisją Europejską. Izba postuluje ponowne rozpatrzenie sposobu traktowania złomu metali żelaznych i nieżelaznych w projekcie wykazu. Wskazuje również, że gdyby wprowadzono dodatkowe ograniczenia, należałoby rozważyć mechanizmy rekompensat, które pomogłyby utrzymać funkcjonowanie sektora recyklingu.
Wspólnym elementem obu stanowisk jest przekonanie, że polityka surowcowa powinna łączyć cele środowiskowe z analizą skutków gospodarczych. Kontrola transgranicznego przemieszczania odpadów nie powinna prowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorstwa tracą możliwość zagospodarowania materiałów, mimo że mogą je przetwarzać zgodnie z wymaganiami.
Co nowe regulacje oznaczają dla branży komunalnej?
Dla firm komunalnych i przedsiębiorstw zajmujących się gospodarką odpadami znaczenie ma nie tylko kierunek eksportu złomu, lecz także stabilność całego systemu odbioru i odzysku surowców.
Jeżeli zmniejszy się liczba dostępnych odbiorców, część przedsiębiorstw może ograniczyć zakupy materiałów lub zmienić warunki współpracy. Może to wpłynąć na koszty zagospodarowania odpadów metalowych pochodzących m.in. z demontażu pojazdów, zużytego sprzętu, remontów i działalności przemysłowej.
PIGO ostrzega przed ryzykiem pogorszenia warunków funkcjonowania firm recyklingowych i problemami z ciągłością odbioru odpadów. IPHGZ podkreśla natomiast, że osłabienie sektora może zagrozić także przetwarzaniu strumieni, których odzysk jest kosztowny, ale niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania gospodarki o obiegu zamkniętym.
Ostateczne skutki będą zależały od przyjętego kształtu regulacji, listy dopuszczonych państw i rodzajów odpadów oraz od tego, czy europejski przemysł będzie w stanie zwiększyć wykorzystanie surowców wtórnych.
Recykling metali między ochroną środowiska a konkurencyjnością
Stanowiska PIGO i IPHGZ pokazują, że dyskusja o eksporcie złomu nie dotyczy wyłącznie handlu surowcami. Stawką jest również rentowność firm recyklingowych, stabilność systemu odbioru odpadów, zatrudnienie oraz dostępność materiałów dla przemysłu.
Obie organizacje wskazują, że ograniczenia eksportowe powinny być poprzedzone analizą skutków i uwzględniać faktyczne możliwości zagospodarowania złomu w Europie. W ocenie IPHGZ kluczowe jest przy tym rozwiązanie problemów konkurencyjności hutnictwa, zamiast zakładania, że sama większa dostępność złomu zapewni wzrost krajowej produkcji.
Dalszy przebieg prac nad wykazem państw spoza OECD będzie istotny dla całej branży. Od ostatecznych zasad mogą zależeć kierunki sprzedaży surowców wtórnych, koszty działalności zakładów i warunki, na jakich odpady metalowe będą trafiały do recyklingu.
Źródło: Polska Izba Gospodarki Odpadami, Izba Przemysłowo-Handlowa Gospodarki Złomem
FAQ: Ograniczenie eksportu złomu: IPHGZ i PIGO ostrzegają przed skutkami dla polskich firm
Dlaczego ograniczenie eksportu złomu do państw spoza OECD budzi sprzeciw polskiej branży recyklingowej?
Branża obawia się pogorszenia rentowności przedsiębiorstw, wzrostu kosztów zagospodarowania odpadów i utraty miejsc pracy.
Kiedy nowe zasady eksportu złomu mają wejść w życie?
Nowe zasady eksportu złomu zaczną obowiązywać od 21 maja 2027 roku.
Jakie zagrożenia dla firm recyklingowych wskazuje PIGO?
PIGO wskazuje na ryzyko osłabienia rentowności firm, problemy z magazynowaniem i osłabienie lokalnej sieci zbierania odpadów.
Czy w Europie brakuje złomu stalowego?
Nie, według IPHGZ w Europie jest nadwyżka złomu, szacowana na około 15 mln ton rocznie.
Jakie rozwiązania proponują PIGO i IPHGZ w związku z regulacjami eksportu złomu?
Organizacje apelują o ponowną analizę regulacji, uwzględnienie sytuacji firm recyklingowych oraz mechanizmy rekompensat w razie wprowadzenia ograniczeń.








