Strefa Czystego Transportu w Krakowie po wyroku sądu. Kto wjedzie do miasta w 2026 roku?

SCT w Krakowie to jeden z najbardziej emocjonujących tematów w debacie publicznej pod Wawelem. Wprowadzając Strefę Czystego Transportu, stolica Małopolski miała ambicję zostać liderem ekologicznych zmian w Polsce. Jednak proces ten napotkał na liczne bariery prawne, społeczne i polityczne. Kontrowersje wokół strefy oscylują między walką o zdrowie mieszkańców a zarzutami o dyskryminację i naruszanie praw obywatelskich.
Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie skarg dotyczących uchwały wprowadzającej strefę czystego transportu w Krakowie. Przybliżymy, jaka była decyzja sądu, co zostało zakwestionowane, a jakie zapisy pozostały bez zmian. Przyjrzymy się także, jak władze miasta argumentują wprowadzenie Strefy w tym mieście, a jakie zarzuty wysuwają przeciwnicy takiego rozwiązania.
Spis treści
Wyrok WSA i zarzuty o dyskryminację
Najważniejszym dotychzczas zwrotem akcji w historii krakowskiej SCT jest wczorajszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Co istotne, unieważnił on dwa zapisy uchwały. Sąd podzielił argumentację Wojewody Małopolskiego, wskazując na następujące uchybienia:
Dyskryminacja przyjezdnych: jednym z głównych zarzutów przeciwników SCT było faworyzowanie mieszkańców Krakowa kosztem osób z gmin ościennych (np. Wadowic czy Skawiny). Emisja spalin z tego samego modelu auta jest wszak identyczna, niezależnie od meldunku kierowcy. Dlatego sąd zakwestionował różnicowanie uprawnień na tej podstawie.
- Zwolnienie tylko dla korzystających z placówek publiczej służby zdrowia: sąd uznał, że zwolnienie dla pacjentów nie może dotyczyć tylko państwowych przychodni i szpitali. Uznał, że zwolnienie to musi dotyczyć także korzystających z prywatnych placówek zdrowotnych
Jednak należy podkreślić, że sąd nie zakwestionował istnienia Strefy Czystego Transportu ani jej obszaru. Innymi słowy nie zgodził się z zarzutem, że działanie strefy podważa zasadę równości wobec prawa. Taki wyrok z entuzjazmem przyjęli zwolennicy strefy, w tym przedstawiciele Ratusza:
Cieszę się, że sąd pochylił się nad naszą argumentacją i ją przyjął – Aleksander Miszalski, Prezydent Krakowa
Z kolei przeciwnikom strefy pozostaje odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ponieważ wczorajszy wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Stanowisko Urzędu Miasta – walka o czyste powietrze jako obowiązek?
Władze Krakowa argumentują w serwisie Krakow.pl, że wprowadzenie SCT nie było jedynie wyborem. Według nich był to obowiązek wynikający z Programu Ochrony Powietrza dla województwa małopolskiego. Powołują się przy tym na raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska dotyczący jakości powietrza w Krakowie za 2024 rok. Pokreślają przy tym, że według statystyk transport kołowy odpowiada w mieście za blisko 80% emisji dwutlenku azotu (NO2). Według Ratusza zaanieczyszczenia te mają bezpośredni wpływ na zdrowie Krakowian, przyczyniając się do chorób układu oddechowego i krążenia. Władze powołują się też na szacunki mówiące o tym, że dzięki ograniczeniu ruchu najstarszych pojazdów, stężenie tlenków azotu mogłoby spaść o ponad 30%.
Zarzuty aktywistów – oskarżenia o manipulowanie danymi
Z drugiej strony aktywiści sprzeciwiający się strefie SCT w Krakowie zarzucają władzom stolicy województwa małopolskiego wybiórcze korzystanie z danych. Argumentują oni, że stężenie tlenków azotu wymagajace wprowadzenia strefy było we wspomnianym już raporcie GIOŚu. – na który powołują się włądze Krakowa – zarejestrowane tylko w jednej z trzech stacji monitorujących. W pozostałych dwóch punktach pomiarowych średnioroczne wartości tlenków azotu miały być znacznie niższe niż poziom wymagający wprowadzenia rozwiązań takich jak SCT. W końcu czwarta stacja pomiarowa w ogóle nie pojawiła się w raportach. Takie zarzuty można znaleźć m.in. w filmie w serwisie Youtube na kanale Rynek Krowoderski oraz na profilu facebookowym Blade Runners SCT Kraków.
Co więcej, w dodatkowym raporcie GIOŚ posłużono się jakoby normami czystości powietrza, które zaczną obowiązywać dopiero w 2030 roku. Przeciwnicy SCT w Krakowie twierdzą nawet, że przytaczane raporty pokazują stałą poprawę jakości powietrza w mieście. Według nich możliwe jest nawet spełnienie tych norm, które mają obowiązywać za 4 lata – bez wprowadzenia Strefy.
Inne głosy krytyki: „Uderzenie w najuboższych” i niekonstytucyjność
Przeciwnicy SCT podnoszą, że strefa to „podatek od biedy”. Osoby, których nie stać na wymianę samochodu na nowszy, zostaną odcięte od możliwości dojazdu autem do pracy w centrum. Wskazuje się również na niedostateczną liczbę parkingów typu „Park&Ride” na obrzeżach, co czyni przesiadkę na komunikację miejską uciążliwą dla osób dojeżdżających z regionu. Pojawiają się też zarzuty, że Strefy Czystego Transportu stoją w sprzeczności z konstytucyjną zasadą swobody przemieszczania się.
Obecny kształt SCT w Krakowie
Przypomnijmy, że pierwotna wizja Strefy Czystego Transportu w Krakowie miała objąć niemal całe miasto już w 2024 roku. Jednak pod wpływem protestów i uwag społecznych została znacząco zmodyfikowana. Dlatego obecne zasady to:
Start strefy: 1 stycznia 2026 r.
Obszar: zredukowany do rejonu wewnątrz IV obwodnicy (bez samych dróg obwodowych), co wyłącza m.in. znaczną część Nowej Huty.
Złagodzone wymogi: auta benzynowe (norma Euro 4, od 2005 r.) oraz diesle (norma Euro 6, od 2014 r.) będą mogły wjeżdżać swobodnie. Przewidziano też liczne wyjątki dla mieszkańców Krakowa płacących tu podatki, osób z niepełnosprawnościami, seniorów (70+) oraz pojazdów zabytkowych
Podsumowanie
Krakowska Strefa Czystego Transportu w dużej mierze obroniła się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Miasto będzie musiało wprowadzić kilka zmian dotyczących zanegowanych przez sądziów zapisów. Jednak fakt istnienia strefy, poszanowanie prawa przy powołaniu jej do życia ani obszar objęty ograniczeniami nie zostały podważone. Czas pokaże, czy spór znajdzie swoją kontynuację przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Niewątpliwie przykład Krakowa już teraz stanowi ważną lekcję dla innych polskich miast planujących podobne rozwiązania.
Źródło: Krakow.pl, lovekrakow.pl, SmogLab, Youtube
FAQ: Strefa Czystego Transportu w Krakowie
Co to jest Strefa Czystego Transportu w Krakowie?
Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie to obszar, w którym wprowadzono ograniczenia dotyczące wjazdu dla pojazdów emitujących zanieczyszczenia, mający na celu poprawę jakości powietrza w mieście.
Kiedy wejdzie w życie Strefa Czystego Transportu?
Start Strefy Czystego Transportu w Krakowie jest planowany na 1 stycznia 2026 roku.
Jakie pojazdy będą mogły wjeżdżać do strefy?
Do strefy będą mogły wjeżdżać auta benzynowe spełniające normę Euro 4 (od 2005 r.) oraz diesle spełniające normę Euro 6 (od 2014 r.). Przewidziano również liczne wyjątki dla mieszkańców Krakowa oraz osób z niepełnosprawnościami i seniorów.
Jakie były główne zarzuty wobec Strefy Czystego Transportu?
Główne zarzuty obejmowały dyskryminację osób spoza Krakowa oraz ograniczenia dotyczące zwolnienia z opłat tylko dla pacjentów państwowych placówek zdrowotnych, co zostało częściowo potwierdzone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Jakie zmiany mogą być konieczne po wyroku sądu?
Po wyroku sądu, miasto będzie musiało wprowadzić zmiany dotyczące zapisów, które zostały zakwestionowane, ale ogólna zasada istnienia Strefy Czystego Transportu oraz jej obszar pozostały niezmienione.








