Ostry spór powiatów i rządu o drogi. Ryzyko utraty aż 240 mln zł rocznie

Samorządy w całej Polsce przygotowują się do batalii o swoje budżety. Kością niezgody stały się planowane zmiany w ustawie o drogach publicznych. Powiaty obawiają się, że stracą ogromne wpływów z tytułu opłat za zajęcie pasa drogowego pod infrastrukturę telekomunikacyjną.

Związek Powiatów Polskich alarmuje, że wycofanie się z wypracowanego przed laty kompromisu to duży cios w finanse lokalne. Dodatkowo jest to także realne zagrożenie dla stanu technicznego infrastruktury drogowej. Natomiast stawką w tej grze jest blisko ćwierć miliarda złotych rocznie, które dotychczas zasilały remonty i modernizacje jezdni.

Rezygnacja z kompromisu? Historia sporu o zajęcie pasa drogowego

Fundamentem obecnego konfliktu jest sytuacja z 2019 roku, kiedy to strona rządowa i samorządowa wypracowały porozumienie w ramach tzw. „megaustawy”. Wówczas organizacje samorządowe zgodziły się na drastyczne obniżenie stawek za zajęcia pasa drogowego pod nową infrastrukturę telekomunikacyjną. Maksymalne stawki opłaty dziennej spadły z 10 zł do zaledwie 20 groszy. Natomiast opłaty w skali roku zmalały z 200 zł do jedynie 20 zł.

Jak podkreślają przedstawiciele powiatów, to ustępstwo miało jeden, kluczowy warunek: nowe, niskie stawki miały dotyczyć wyłącznie przyszłych inwestycji.

– Kompromis zakładał zrozumienie samorządów dla potrzeb tworzenia atrakcyjnego środowiska inwestycyjnego dla nowej infrastruktury telekomunikacyjnej. Jednakże pod warunkiem jednoczesnego zachowania przez nie dotychczasowych przychodów pochodzących z tytułu decyzji już wydanych – wyjaśnia w swoim oficjalnym stanowisku Związek Powiatów Polskich.

Zdaniem samorządowców, obecne próby zmiany przepisów to jednostronne zerwanie tamtej umowy, co stawia wiarygodność rządu jako partnera pod znakiem zapytania.

Spór o art. 40 ust. 6d ustawy o drogach – Związek Powiatów Polskich ostrzega przed chaosem

Głównym punktem zapalnym jest plan uchylenia art. 40 ust. 6d ustawy o drogach publicznych. Przepis ten, wprowadzony na początku 2022 roku, stanowił swoistą „bezpieczną kotwicę” dla budżetów lokalnych. Wyłączał on bowiem możliwość stosowania art. 155 Kodeksu postępowania administracyjnego w odniesieniu do ostatecznych decyzji ustalających opłaty za zajęcie pasa drogowego przez operatorów telekomunikacyjnych. W praktyce oznacza to, że firmy nie mogły domagać się obniżenia starych opłat na podstawie nowych, preferencyjnych stawek.

Dodatkowo Związek Powiatów Polskich wskazuje, że usunięcie tego zapisu otworzy operatorom furtkę do podważania prawomocnych decyzji sprzed lat. Organizacja zauważa, że już wcześniej sądy administracyjne wydawały rozstrzygnięcia niekorzystne dla jednostek samorządu terytorialnego, a przepis z 2022 roku miał temu przeciwdziałać.

– Zdecydowanie sprzeciwiamy się uchwaleniu regulacji prawnych, które pozwalałyby na zmianę ostatecznych decyzji administracyjnych zezwalających na zajęcie pasa drogowego, w zakresie wysokości opłaty za to zajęcie – wskazują przedstawiciele powiatów.

Dodatkowo samorządowcy twierdzą, że stabilność prawa jest kluczowa dla planowania budżetów. Natomiast propozycja rządu – ich zdaniem – wprowadza chaos i niepewność.

Przeczytaj także ten artykuł: Mieszkańcy wsi zapłacą podwójnie za system kaucyjny? Gminy żądają interwencji NIK.

240 milionów złotych na szali. Opłaty za zajęcie pasa drogowego idą na remonty jezdni

Jak wskazuje Związek Powiatów Polskich, finansowe konsekwencje planowanych zmian są ogromne. Biuro ZPP przeprowadziło ankietę wśród jednostek samorządu terytorialnego, by oszacować skalę potencjalnych strat. Dane z zaledwie 55 powiatów pokazują, że ubytek w ich budżetach może sięgnąć 240 mln zł każdego roku. Dla wielu mniejszych samorządów oznaczałoby to wstrzymanie nowych inwestycji i ograniczenie się jedynie do łatania dziur w jezdniach.

Eksperci Związku przypominają, że środki pozyskiwane z tytułu opłat za zajęcia pasa drogowego są bezpośrednio powiązane z funduszami na utrzymanie dróg.

– Środki te zasilają budżety jednostek samorządu terytorialnego i są bezpośrednio powiązane z finansowaniem utrzymania oraz remontów dróg publicznych. Ich utrata prowadziłaby zatem do realnego ograniczenia możliwości inwestycyjnych – alarmują samorządowcy.

Każda złotówka zabrana z opłat za infrastrukturę telekomunikacyjną to złotówka mniej na bezpieczeństwo pieszych, nowe oświetlenie czy modernizację nawierzchni.

Związek Powiatów Polskich podkreśla, że operatorzy telekomunikacyjni już teraz cieszą się uprzywilejowaną pozycją, której nie posiadają inni gestorzy sieci, np. wodociągowych czy gazowych. Z tego powodu samorządowcy podtrzymują, że faworyzowanie tej branży kosztem dróg jest nieuzasadnione.

Naruszenie Konstytucji RP i przywileje telekomów

Spór ma również głęboki wymiar prawny i ustrojowy. Związek Powiatów Polskich podnosi argument o naruszeniu art. 167 Konstytucji RP, który gwarantuje samorządom udział w dochodach publicznych adekwatnie do powierzonych im zadań. Według przedstawicieli powiatów, odebranie wpływów za zajęcia pasa drogowego, przy zachowaniu tych samych obowiązków w zakresie utrzymania infrastruktury, jest rażącym naruszeniem zasady adekwatności finansowania.

– Uchylenie art. 40 ust. 6d ustawy o drogach publicznych prowadziłoby do drastycznego uszczuplenia dochodów własnych powiatów bez jakiegokolwiek mechanizmu kompensacyjnego – argumentuje Związek Powiatów Polskich.

Dodatkowo powiaty wskazują, że operatorzy, decydując się na inwestycje lata temu, akceptowali ówczesne stawki. W praktyce oznacza to, że przedsięwzięcia te były dla nich rentowne. Zdaniem samorządowców, próba zmiany tych warunków przy pomocy lobbingu legislacyjnego jest działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego i równego traktowania podmiotów gospodarczych korzystających z mienia publicznego pod zajęcia pasa drogowego.

Związek Powiatów Polskich gotowy na dialog, ale zapowiada walkę

Obecna sytuacja patowa stawia rząd w trudnym położeniu. Z jednej strony istnieje presja na przyspieszenie cyfryzacji kraju i ułatwienia dla operatorów. Jednak z drugiej, stwarza to realne ryzyko bankructwa wielu zarządów dróg. Co ciekawe, Związek Powiatów Polskich deklaruje gotowość do merytorycznego wsparcia ministerstwa w dalszych pracach. Jednak równocześnie zaznacza, że nie cofnie się w kwestii ochrony już wydanych decyzji.

Samorządowcy mówią wprost, że jeśli przepisy pozwalające na obniżenie starych opłat za zajęcia pasa drogowego wejdą w życie, będą szukać sprawiedliwości przed Trybunałem Konstytucyjnym.

– Zdecydowanie sprzeciwiamy się uchwaleniu regulacji prawnych, które pozwalałyby na zmianę ostatecznych decyzji administracyjnych – podsumowuje Związek Powiatów Polskich, wzywając resort cyfryzacji do powrotu do zapisów kompromisu z 2019 roku.

Źródło: Związek Powiatów Polskich

FAQ: Ostry spór powiatów i rządu o drogi. Ryzyko utraty aż 240 mln zł rocznie

Dlaczego samorządy obawiają się zmian w opłatach za zajęcie pasa drogowego?

Samorządy obawiają się utraty wpływów z tytułu opłat, które są kluczowe dla finansowania remontów i modernizacji dróg.

Ile pieniędzy mogą stracić powiaty z powodu zmian w ustawie o drogach publicznych?

Powiaty mogą stracić około 240 milionów złotych rocznie na skutek planowanych zmian.

Jakie są konsekwencje uchylenia art. 40 ust. 6d ustawy o drogach publicznych?

Uchylenie tego artykułu może doprowadzić do chaosu finansowego w budżetach lokalnych oraz otworzyć furtkę do podważania starych decyzji finansowych przez operatorów.

Czy uchylenie przepisów o opłatach za zajęcie pasa drogowego narusza Konstytucję?

Związek Powiatów Polskich twierdzi, że narusza to art. 167 Konstytucji RP, który gwarantuje samorządom udział w dochodach publicznych adekwatnie do ich zadań.

Kiedy powiaty zawarły kompromis z rządem w sprawie opłat za zajęcie pasa drogowego?

Kompromis zawarto w 2019 roku w ramach tzw. 'megaustawy'.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *