Fala upałów wraca. Jak schłodzić mieszkanie bez klimatyzacji?

IMGW zapowiada kontynuację upałów, a dla mieszkańców bloków największym problemem często nie jest samo wyjście na zewnątrz, tylko nagrzane mieszkanie. Bez klimatyzacji liczy się prosta zasada: nie wpuszczać gorącego powietrza w dzień i wykorzystać chłodniejsze godziny nocą.

To praktyczny temat dla każdego, kto mieszka na ostatnim piętrze, ma okna od południa albo nie może spać przez gorące noce. Kilka błędów wystarczy, żeby lokal nagrzał się na cały dzień.

Jak schłodzić mieszkanie bez klimatyzacji? Zacznij od okien

Najważniejsze jest to, żeby nie „ugotować” mieszkania już rano. RCB zaleca, aby w ciągu dnia zamknąć okna i żaluzje, bo ogranicza to napływ gorącego powietrza do pomieszczeń. To brzmi prosto, ale wiele osób robi odwrotnie. Otwiera okna w południe, gdy na zewnątrz jest cieplej niż w środku.

Wietrzenie ma sens wtedy, gdy powietrze na zewnątrz jest chłodniejsze. Najczęściej będzie to noc, bardzo wczesny ranek albo czas po burzy.

Upał w bloku jest najgorszy po południu

RCB przypomina, że najwyższa temperatura w ciągu dnia występuje zwykle między godziną 15 a 18. Największe promieniowanie UV jest natomiast notowane około 12–13.

To ważne dla mieszkańców bloków. Mieszkanie może najmocniej nagrzewać się nie w południe, ale późnym popołudniem, gdy ściany, balkon i okna oddają ciepło. Dlatego rolety, zasłony i żaluzje trzeba zamykać wcześniej. Najlepiej zanim słońce zacznie bezpośrednio padać na szyby.

Zasłoń szyby, zanim nagrzeją pokój w mieszkaniu

Największy błąd to zasłanianie okien dopiero wtedy, gdy w mieszkaniu jest już gorąco. Wtedy zasłona ogranicza światło, ale część ciepła zdążyła już wejść do środka. Najlepiej działa osłona od zewnątrz: markiza, roleta zewnętrzna, mata balkonowa albo jasna osłona na szybę. Jeśli ich nie ma, trzeba użyć tego, co jest: żaluzji, grubych zasłon albo rolet wewnętrznych.

W mieszkaniu w bloku liczy się szczególnie strona południowa i zachodnia. To tam pokoje najczęściej nagrzewają się najmocniej po południu.

Wentylator pomoże, ale nie załatwi sprawy

Wentylator może poprawić odczuwalny komfort, ale nie zastąpi klimatyzacji. Nie schładza ścian, mebli ani powietrza tak jak urządzenie chłodzące. Najlepiej używać go wtedy, gdy w mieszkaniu nie jest jeszcze skrajnie gorąco. Może też pomóc przy wieczornym przewietrzaniu, jeśli ustawi się go tak, żeby wymuszał przepływ powietrza.

Nie warto natomiast opierać całego planu na wentylatorze. CDC ostrzega, że przy bardzo wysokiej temperaturze same wentylatory nie zapobiegają chorobom związanym z upałem.

Nie dogrzewaj mieszkania od środka

W czasie upału mieszkanie nagrzewa się nie tylko od słońca. Ciepło produkuje też piekarnik, płyta grzewcza, komputer, telewizor, suszarka i ładowarki. Dlatego w najgorętszej części dnia lepiej nie piec, nie gotować długo i nie suszyć prania w małym, zamkniętym pokoju. To szczególnie ważne w kawalerkach i mieszkaniach z oknami na jedną stronę.

RCB zaleca także lekkie posiłki oparte na owocach i warzywach oraz unikanie ciężkich, tłustych dań, które dodatkowo obciążają organizm w czasie upału.

Nocą trzeba wypchnąć ciepło z mieszkania

Jeżeli noc jest chłodniejsza, trzeba wykorzystać ją do przewietrzenia lokalu. Najlepiej działa przeciąg, czyli otwarcie okien po dwóch stronach mieszkania albo klatki, jeśli układ budynku na to pozwala. W blokach często problemem są mieszkania jednostronne. Wtedy warto otworzyć drzwi wewnętrzne, odsłonić przejścia i ustawić wentylator tak, żeby wspierał ruch powietrza.

Trzeba jednak pilnować bezpieczeństwa. Okna i drzwi balkonowe powinny być zabezpieczone, zwłaszcza gdy w mieszkaniu są dzieci, zwierzęta albo osoby starsze.

Gorące noce w mieszkaniu są problemem dla zdrowia i snu

IMGW zwraca uwagę, że rośnie liczba dni upalnych i nocy tropikalnych w Polsce. Noc tropikalna to taka, gdy temperatura nie spada poniżej 20°C. To ważne, bo organizm potrzebuje nocnego ochłodzenia. Gdy mieszkanie nie stygnie, pogarsza się sen, regeneracja i samopoczucie.

Szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci i osoby przewlekle chore. RCB wskazuje, że upał zwiększa ryzyko odwodnienia, przegrzania, udaru słonecznego i udaru cieplnego.

Schłodź człowieka, nie tylko pokój w mieszkaniu

Gdy mieszkanie jest już nagrzane, trzeba działać także na organizm. RCB zaleca picie dużej ilości wody, najlepiej niegazowanej, oraz unikanie alkoholu, który sprzyja odwodnieniu. Pomaga lekka, przewiewna odzież i ograniczenie wysiłku w najgorętszej części dnia. W mieszkaniu można też schładzać ciało chłodnym prysznicem albo wilgotnym ręcznikiem.

Warto sprawdzić, czy w mieszkaniu obok nie mieszka samotny senior. W czasie upałów taka osoba może nie mieć siły, żeby sama zareagować na przegrzanie.

Co zrobić, gdy w mieszkaniu jest nie do wytrzymania?

Jeżeli temperatura w lokalu jest bardzo wysoka, a domowe sposoby nie działają, trzeba szukać chłodniejszego miejsca. Może to być biblioteka, centrum handlowe, urząd, dom kultury albo mieszkanie rodziny. To szczególnie ważne dla osób starszych, małych dzieci i osób z chorobami serca lub układu oddechowego. W czasie upału nie chodzi tylko o komfort, ale o bezpieczeństwo.

Jeżeli pojawią się silne bóle głowy, nudności, gorączka, drgawki, splątanie albo bardzo szybki oddech, trzeba potraktować to poważnie. RCB wymienia takie objawy wśród sygnałów przegrzania i udaru cieplnego.

Najprostszy plan na upał w bloku

Rano zamknij okna, zasłoń szyby i odetnij słońce, zanim nagrzeje mieszkanie. W ciągu dnia ogranicz gotowanie, wyłącz zbędne urządzenia i pij wodę małymi porcjami. Wieczorem sprawdź, czy na zewnątrz jest chłodniej niż w mieszkaniu. Dopiero wtedy otwórz okna i przewietrz lokal.

Bez klimatyzacji nie zawsze da się uzyskać komfort. Da się jednak uniknąć najgorszego błędu: wpuszczania gorącego powietrza wtedy, gdy mieszkanie jeszcze można ochronić.

Źródła: Jak przetrwać upał?

Zobacz również: Ekstremalne upały i alert pożarowy w lasach. Jak bezpiecznie spędzić czas na szlaku?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *