Filtr DPF: Usunięcie to kara do 5 000 zł dla kierowcy. Warsztat bez sankcji?

Filtr DPF to element układu wydechowego, którego usunięcie ma poważne skutki prawne i finansowe – ale wyłącznie dla kierowcy. Jak wynika z oficjalnej odpowiedzi Ministra Infrastruktury na interpelację nr 29041, serwisy wykonujące tego typu usługi pozostają poza zasięgiem przepisów. Kara do 5 000 zł oraz zatrzymanie dowodu rejestracyjnego grozi wyłącznie właścicielowi pojazdu.
W praktyce eksploatacyjnej pojazdów z silnikiem Diesla system oczyszczania spalin stał się jednym z najczęściej kontrolowanych elementów układu wydechowego. Jednocześnie, biorąc pod uwagę kontrole drogowe oraz badania techniczne, brak tego elementu oznacza ryzyko natychmiastowych sankcji. Dlatego konieczne jest uporządkowanie informacji wynikających bezpośrednio z obowiązujących regulacji.
Od 19 września 2025 r. kierowców w Polsce obowiązują nowe stawki za badania techniczne pojazdów – opłata za przegląd wzrosła z 98 do 149 zł. W mediach pojawiły się również doniesienia o obowiązkowych licznikach cząstek stałych, które miały wykrywać brak lub niesprawność filtrów DPF. Jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej: stacje kontroli nie mają takich urządzeń, a obowiązujące dziś przepisy nie przewidują ich wymogu. Czyli jak jest naprawdę?
Spis treści
Co to jest filtr DPF i dlaczego kierowcy go usuwają?
Filtr cząstek stałych (DPF – Diesel Particulate Filter) to filtr cząstek stałych montowany w układzie wydechowym pojazdów z silnikiem Diesla. Jego zadaniem jest zatrzymywanie sadzy powstającej podczas spalania oleju napędowego. Chroni powietrze, którym oddychamy, przed szkodliwym pyłem PM2.5 i PM10 – głównymi składnikami smogu. Spaliny przepływają przez ceramiczny wkład, w którym cząstki stałe osadzają się w strukturze kanałów. Następnie nagromadzona sadza ulega spaleniu w procesie regeneracji. Proces ten pozwala utrzymać drożność układu wydechowego. Jednak skuteczność działania zależy od warunków jazdy. W przypadku jazdy głównie na krótkich dystansach element ten ulega stopniowemu zapychaniu.
Nowy filtr to wydatek rzędu od 2000 do nawet 15 000 zł w zależności od marki auta. Nic dziwnego, że niektórzy kierowcy decydują się na usunięcie filtra, co w Polsce przez lata było luką prawną – usunięcie samego filtra nie było karalne, dopóki pojazd nie wyjechał na drogę.
Filtr DPF a dopuszczenie pojazdu
Usunięcie filtra DPF oznacza ingerencję w konstrukcję pojazdu. Taka zmiana powoduje utratę zgodności z warunkami homologacji. Oznacza to, że pojazd nie spełnia parametrów technicznych, na podstawie których został dopuszczony do ruchu. W praktyce samochód pozbawiony tego elementu nie powinien poruszać się po drogach publicznych. Co istotne, fakt ingerencji nie zależy od tego, czy z układu wydechowego wydobywa się widoczny dym. Liczy się sama modyfikacja.
Czy usunięcie filtra DPF jest karalne?
Filtr cząstek stałych (DPF) montowany jest w pojazdach z silnikiem Diesla w celu ograniczenia emisji sadzy i cząstek rakotwórczych. Jego usunięcie powoduje utratę zgodności z homologacją i narusza warunki techniczne dopuszczenia pojazdu do ruchu.
Choć temat filtrów cząstek stałych wraca regularnie w debacie publicznej, stan prawny w zasadzie nie uległ zmianie. Ministerstwo Infrastruktury, odpowiadając w 2022 roku na interpelację posłów, wyjaśniło:
„Usługa usuwania filtra cząstek stałych jest oferowana przez warsztaty, czy też niezależne serwisy. Tematyka dotycząca serwisowania pojazdów w niezależnych warsztatach i serwisach samochodowych nie została uregulowana w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2021 r. poz. 450, z późn. zm.).”
Z powyższego wynika jasno: samo oferowanie lub wykonanie usunięcia filtra DPF nie jest objęte sankcją ustawową. Ministerstwo podkreśla:
„W związku z powyższym, wprowadzenie dodatkowych sankcji dla osób odpowiedzialnych za zlecanie, oferowanie oraz wykonywanie usługi usunięcia z pojazdu urządzeń zamontowanych przez producenta w celu ograniczenia emisji substancji szkodliwych dla zdrowia i środowiska oraz penalizacja takich działań wykracza poza właściwość Ministerstwa Infrastruktury.”
Odpowiedzialność za brak DPF wyłącznie po stronie kierowcy
W tym samym piśmie Ministerstwo precyzyjnie wskazuje, że obowiązki dotyczące stanu technicznego pojazdu spoczywają na jego użytkowniku, a nie na wykonawcy usługi:
„Urządzenia i wyposażenie pojazdu, w szczególności zapewniające bezpieczeństwo ruchu i ochronę środowiska przed ujemnymi skutkami używania pojazdu, powinny być utrzymane w należytym stanie oraz działać sprawnie i skutecznie.”
Odpowiedzialność kierowcy określa Kodeks wykroczeń:
„Należy przypomnieć, że obecnie są już określone kary za niezgodne z prawem użytkowanie pojazdu. Określa je art. 96 § 1 pkt 4 – 6, art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2021 poz. 2008 i 2052);”
Jaka kara za brak filtra DPF?
Zgodnie z aktualnym brzmieniem Kodeksu wykroczeń:
- Art. 96 § 1 pkt 5: przewiduje grzywnę do 5000 zł za niewłaściwe utrzymanie pojazdu w stanie technicznym sprzecznym z przepisami.
- Art. 97: pozwala nałożyć grzywnę (do 3000 zł) w sytuacjach ogólnych naruszeń przepisów drogowych, w tym technicznych.
Dodatkowo, na podstawie art. 132 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny, jeśli pojazd nie spełnia wymagań technicznych. W takiej sytuacji kierowca musi przywrócić samochód do stanu zgodnego z homologacją. Dopiero po pozytywnym badaniu technicznym możliwe jest odzyskanie dokumentu. W konsekwencji oznacza to zarówno koszty finansowe, jak i czasowe wyłączenie pojazdu z użytkowania.
A co z przeglądem technicznym po usunięciu DPF?
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że trwają prace nad nowymi przepisami, lecz w zasadzie często powtarzanym mitem jest to, że pojazd z usuniętym filtrem DPF nie przejdzie badania technicznego.
Jeśli cofniemy się do odpowiedzi z dnia 10 stycznia 2022 r. na interpelację nr 29041 Ministerstwo Infrastruktury to przeczytamy:
- diagnosta nie bada spełnienia wymagań homologacyjnych,
- a jedynie spełnienie warunków technicznych określonych w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych pojazdów.
Pojazd może uzyskać wynik pozytywny nawet w przypadku, gdy elementy montowane przez producenta zostały usunięte.

Fragment odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury z 10 stycznia 2022 r. (sygn. DTD-7.054.24.2021), w którym wskazano, że badanie techniczne pojazdu nie obejmuje weryfikacji spełniania wymagań homologacyjnych w zakresie emisji spalin. Ministerstwo podkreśliło, że stacje kontroli pojazdów nie dysponują sprzętem umożliwiającym kompleksowe badania zanieczyszczeń gazowych i pyłowych, a prawodawstwo UE nie nakłada takiego obowiązku. Źródło: odpowiedź Ministra Infrastruktury na interpelację nr 29041 (10.01.2022)
To oznacza, że wykrycie modyfikacji, takich jak usunięcie filtra DPF, nie jest obecnie obowiązkiem stacji kontroli pojazdów – a możliwości sprzętowe diagnostów są ograniczone. Tak było w 2022 r. A jak jest w roku 2026?
Filtr DPF a przegląd techniczny 2026: Więcej zapłacisz, ale filtr nikt nie sprawdzi
Wraz z wejściem w życie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 września 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1223), koszt badania technicznego samochodu osobowego wzrósł do 149 zł. To pierwsza podwyżka od ponad 20 lat. Oficjalnym powodem zmian były rosnące koszty utrzymania stacji kontroli pojazdów oraz potrzeba inwestycji w nowoczesny sprzęt diagnostyczny – w tym liczniki cząstek stałych.
Jednak rzeczywistość pokazuje, że takiego sprzętu SKP po prostu nie mają. Badania emisji nadal wykonuje się za pomocą dymomierza, który jest nieskuteczny w nowoczesnych dieslach (Euro 5 i wyżej).
10 stycznia 2026 r. auto.dziennik.pl podał powołując się na informację otrzymaną w Ministerstwie Infrastruktury:
– W Ministerstwie Infrastruktury także trwają prace nad wdrożeniem rozwiązań prawnych umożliwiających skuteczne eliminowanie z ruchu drogowego, przez uprawnione służby, pojazdów z uszkodzonymi lub zmanipulowanymi układami oczyszczania spalin jednostek napędowych w pojazdach wykorzystywanych w transporcie drogowym oraz pojazdów z usuniętymi filtrami cząstek stałych DPF. Szczegółowe rozwiązania zostaną zawarte w akcie prawnym, po zakończeniu prac powołanej grupy eksperckiej.
Krótko mówiąc, wbrew medialnym zapowiedziom, liczniki cząstek stałych (Particle Number – PN) nie są obecnie obowiązkowym wyposażeniem stacji diagnostycznych. W mediach dostępne są informacje, że rok 2027 może być początkiem wdrażania nowych przepisów.
Oznacza to, że choć wzrosły ceny przeglądów, to kontrola emisji zanieczyszczeń w Polsce zasadniczo się nie zmieniła. Kierowcy wciąż mogą „legalnie” przejść przegląd nawet z wyciętym filtrem DPF, o ile komputer nie zgłasza błędów, a silnik pracuje w miarę normalnie.
Usuniesz DPF? Płacisz podwójnie
Dziś za usunięcie filtra DPF kierowca zapłaci od 1000 do 2000 zł – w zależności od modelu auta i stopnia ingerencji w oprogramowanie. Ale jeżeli podczas kontroli drogowej wyjdzie na jaw, że auto nie spełnia norm emisji – grozi grzywna do 5000 zł i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.
Na domiar złego – nieprzejście przeglądu technicznego z powodu „usterki istotnej” (np. nieszczelny układ wydechowy) może oznaczać przymusową naprawę, montaż nowego filtra i ponowne badanie.
Filtr DPF 2026: przepisy rosną, a kontrole…
Nowe przepisy podniosły ceny badań technicznych i zapowiadają rewolucję w kontroli emisji. Jednak rzeczywistość pokazuje, że obowiązkowych narzędzi do wykrywania usuniętych filtrów DPF nadal nie ma. Kierowcy w Polsce mogą, przynajmniej na razie, liczyć na pewną „tolerancję systemu”, ale ryzyko rośnie.
Kto usunie filtr, oszczędzając kilka tysięcy złotych, może wkrótce zapłacić znacznie więcej. Jego brak skutkuje karą do 5 000 zł, problemami z badaniem technicznym oraz zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Dlatego utrzymanie sprawnego rozwiązania technicznego pozwala uniknąć sankcji i formalnych komplikacji. Natomiast w grze jest też coś znacznie cenniejszego – nasze zdrowie i jakość powietrza, którym oddychamy.
Sprawdź także: Dlaczego w Niemczech można palić w piecu kaflowym, a w Polsce już nie? Tajemnica „drogi ratunkowej”
FAQ: Filtr DPF – Usunięcie to kara do 5 000 zł dla kierowcy. Warsztat bez sankcji?
Czy usunięcie filtra DPF jest legalne w Polsce?
Tak, samo usunięcie filtra DPF jest legalne, ale kierowca ponosi pełną odpowiedzialność za brak tego elementu w pojeździe oraz związane z tym kary.
Jakie są konsekwencje finansowe za brak filtra DPF?
Kierowca może otrzymać karę finansową do 5 000 zł oraz zostać pozbawiony dowodu rejestracyjnego, jeśli pojazd nie spełnia wymogów technicznych.
Jakie kary grożą za jazdę pojazdem bez filtra DPF?
Za jazdę pojazdem bez filtra DPF można otrzymać grzywnę do 5 000 zł oraz zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, jeśli stan techniczny pojazdu jest niezgodny z przepisami.
Czy nowy przepis dotyczący DPF obowiązuje już w Polsce?
Tak, od 19 września 2025 r. obowiązują nowe stawki za badania techniczne, lecz kontrole dotyczące obecności filtra DPF nie są prowadzone, ponieważ stacje nie mają odpowiedniego sprzętu.
Co się stanie, jeśli mój pojazd nie przejdzie badania technicznego z powodu usunięcia filtra DPF?
Jeśli pojazd nie przejdzie badania technicznego, kierowca będzie zobowiązany do naprawy i przywrócenia pojazdu do stanu zgodnego z homologacją, zanim będzie mógł ponownie ubiegać się o dowód rejestracyjny.








