Dzikie wysypiska: czym są, jak szkodzą środowisku i jakie grożą za nie kary

W 2025 r. w Polsce zlikwidowano 12 938 dzikich wysypisk. Zebrano z nich 38,1 tys. ton odpadów komunalnych, a na koniec roku w statystykach nadal pozostawało 1 989 takich miejsc. Porzucone śmieci to nie tylko problem estetyczny. W zależności od ich składu mogą zagrażać glebie, wodzie, powietrzu, zwierzętom i ludziom.

„Dzikie wysypisko” jest określeniem potocznym. Najwyższa Izba Kontroli używa go w odniesieniu do miejsca, w którym odpady zostały nielegalnie zgromadzone lub zdeponowane, zwykle poprzez celowe i ukryte podrzucenie. W przepisach pojawia się przede wszystkim pojęcie odpadów znajdujących się w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania.

W 2025 r. zlikwidowano prawie 13 tys. dzikich wysypisk

Liczba miejsc zlikwidowanych w 2025 r. była o około 1,7 proc. większa niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba wysypisk istniejących na koniec roku zmniejszyła się z 2 728 do 1 989, czyli o około 27,1 proc. Masa zebranych z nich odpadów spadła natomiast z 39,5 do 38,1 tys. ton.

Z ogólnopolskich danych wynika, że na jedno zlikwidowane miejsce przypadało średnio około 2,9 tony zebranych odpadów komunalnych. Jest to obliczenie redakcji na podstawie wartości zagregowanych. Nie należy traktować go jako masy „typowego” wysypiska — małe skupisko worków i wieloletnie składowisko gruzu czy odpadów wielkogabarytowych mogą różnić się skalą wielokrotnie.

Spadek liczby miejsc istniejących na koniec roku nie dowodzi jeszcze, że problem został trwale ograniczony. Statystyka zależy również od wykrywania, zgłaszania, likwidowania i ewidencjonowania wysypisk. Nie pokazuje też pełnej skali nielegalnego postępowania z odpadami niebezpiecznymi lub przemysłowymi.

Jak dzikie wysypiska zagrażają glebie, wodzie, powietrzu i zwierzętom?

Skala zagrożenia zależy przede wszystkim od rodzaju odpadów, ich ilości, szczelności opakowań, czasu zalegania oraz położenia miejsca względem cieków i wód podziemnych. Kilka worków z odpadami bytowymi nie stwarza takiego samego ryzyka jak beczki z nieznaną cieczą, zużyte oleje, chemikalia, akumulatory czy pozostałości po pożarze.

W odciekach mogą znajdować się mikroorganizmy i związki chemiczne

Badanie opublikowane w 2023 r. w czasopiśmie „Environmental Research” objęło cztery niekontrolowane miejsca gromadzenia odpadów w centralnej Polsce. Naukowcy analizowali próbki powietrza, gleby i odcieków pod względem obecności mikroorganizmów, metali, związków chemicznych i działania cytotoksycznego.

W próbkach wykryto potencjalnie chorobotwórcze mikroorganizmy oraz substancje należące m.in. do pestycydów, środków powierzchniowo czynnych, biocydów, leków i produktów degradacji tworzyw. Odcieki wykazywały w badaniach laboratoryjnych silniejsze działanie cytotoksyczne niż ekstrakty glebowe.

Wyniki nie oznaczają, że każde dzikie wysypisko automatycznie skazi wodę albo wywoła chorobę. Średnie stężenia badanych metali, choć wyższe niż w próbkach kontrolnych, nie przekraczały dopuszczalnych wartości. Poziom zanieczyszczenia i cytotoksyczności różnił się między miejscami i rodzajami próbek.

Badanie na liniach komórkowych wskazuje na potencjalne zagrożenie, ale nie jest dowodem wystąpienia chorób wśród mieszkańców. Pokazuje natomiast, dlaczego odcieków, rozlanych substancji i nieznanych pojemników nie powinno się traktować jak zwykłych śmieci.

Zanieczyszczenia mogą przemieszczać się poza miejsce porzucenia odpadów

Woda opadowa przepływająca przez odpady może wypłukiwać znajdujące się w nich substancje. Wykrycie związków chemicznych i mikroorganizmów w odciekach pokazuje możliwą drogę ich przemieszczania się do gleby lub wraz ze spływem powierzchniowym. To, czy dojdzie do dalszej migracji, zależy m.in. od budowy podłoża, warunków wodnych i czasu zalegania odpadów.

Szczególnego sprawdzenia wymagają miejsca położone blisko rowów, rzek, stawów i ujęć wody, a także odpady w uszkodzonych beczkach, mauzerach lub innych pojemnikach.

Plastikowe odpady mogą stać się pułapką dla zwierząt

Folie, siatki, obręcze, sznurki i fragmenty opakowań mogą zaplątać się wokół kończyn, szyi lub tułowia zwierzęcia. W publikacjach dotyczących dzikich zwierząt lądowych opisano obrażenia i przypadki śmierci związane z zaplątaniem w plastikowe odpady. Dostępnych badań jest jednak mniej niż w przypadku zwierząt morskich, dlatego skali zjawiska na lądzie nie można dokładnie oszacować.

Odpady mogą również zostać połknięte, zwłaszcza gdy zawierają resztki żywności lub przypominają naturalny pokarm. Skutki zależą od gatunku, rodzaju materiału i ilości spożytego tworzywa.

Pożar odpadów zagraża powietrzu i terenom sąsiednim

NIK odnotowała, że w latach 2017–2022 w Polsce doszło do 754 pożarów miejsc gromadzenia odpadów, w tym miejsc nielegalnych. Statystyka obejmuje szerszą kategorię niż same dzikie wysypiska, ale pokazuje rzeczywistą skalę zagrożenia pożarowego.

Według NIK dym z takich pożarów może zawierać m.in. tlenek węgla, tlenki siarki, związki arsenu i kadmu, dioksyny oraz pył zawieszony. Dokładny skład emisji zależy od tego, co się pali. Ogień może także przenieść się na las, zabudowania lub inne tereny przyległe.

Nie każde wysypisko stwarza takie samo zagrożenie

O pilności zgłoszenia powinny decydować widoczne okoliczności. Sygnałami podwyższonego ryzyka są między innymi:

  • dym, ogień albo wyraźny zapach spalenizny;
  • wyciek lub mokra plama wypływająca spod odpadów;
  • beczki, kanistry i pojemniki z nieznaną zawartością;
  • etykiety wskazujące na substancje żrące, toksyczne lub łatwopalne;
  • odpady medyczne, oleje, akumulatory albo chemikalia;
  • lokalizacja bezpośrednio przy cieku, studni lub zbiorniku wodnym.

Nie należy samodzielnie otwierać pojemników ani przenosić podejrzanych odpadów. Gdy sytuacja wymaga natychmiastowego działania ze względu na pożar lub zagrożenie życia, zdrowia, środowiska albo mienia, właściwym kanałem jest numer alarmowy 112. Zwykłego zgłoszenia porzuconych odpadów nie należy kierować na numer alarmowy.

Jak zgłosić dzikie wysypisko przez mObywatel?

Usługa „Naruszenie środowiskowe” w aplikacji mObywatel pozwala zgłosić m.in. porzucenie, nielegalne składowanie i zakopywanie odpadów, nielegalne przetwarzanie odpadów oraz zanieczyszczenie wody, powietrza lub powierzchni ziemi.

Po otwarciu usługi należy:

  1. wybrać opcję „Zgłoś naruszenie”;
  2. wskazać rodzaj naruszenia i krótko je opisać;
  3. dodać zdjęcie, o ile można je wykonać bez wchodzenia w strefę zagrożenia;
  4. zaznaczyć miejsce zdarzenia;
  5. podać wymagane dane i wysłać zgłoszenie.

Zgłoszenie trafia bezpośrednio do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Informacja powinna pozwalać odnaleźć miejsce — pomocne będą charakterystyczny punkt, nazwa drogi, współrzędne lub oznaczenie działki, jeśli zgłaszający je zna.

O nielegalnym postępowaniu z odpadami można również poinformować urząd gminy lub miasta. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje ponadto Policję oraz Inspekcję Ochrony Środowiska jako instytucje, które należy powiadamiać o podejrzeniu nielegalnego gospodarowania odpadami.

Kto odpowiada za usunięcie porzuconych odpadów

Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o odpadach posiadacz odpadów ma obowiązek niezwłocznie usunąć je z miejsca nieprzeznaczonego do składowania lub magazynowania. Jeżeli tego nie zrobi, wójt, burmistrz albo prezydent miasta co do zasady wydaje z urzędu decyzję nakazującą usunięcie odpadów. Przepisy przewidują wyjątki dotyczące m.in. terenów zamkniętych, gruntów pozostających we władaniu gminy i spraw związanych z określonymi decyzjami odpadowymi.

Jeżeli odpady trzeba usunąć natychmiast ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia ludzi albo środowiska, stosuje się tryb z art. 26a. W zależności od rodzaju terenu i okoliczności właściwym organem może być regionalny dyrektor ochrony środowiska, organ odpowiedzialny za wcześniejszą decyzję odpadową albo wójt, burmistrz czy prezydent miasta.

Usuwanie odpadów niebezpiecznych może być bardzo kosztowne. W kontrolowanej przez NIK grupie gmin wydatki trzech samorządów na usunięcie odpadów z gruntów pozostających w ich władaniu wyniosły łącznie prawie 82 mln zł. Kwotę zdominował jeden wyjątkowo duży przypadek, dlatego nie można jej traktować jako przeciętnego kosztu likwidacji wysypiska.

Jakie kary grożą za wyrzucanie i nielegalne składowanie odpadów?

Nie ma jednej kary „za dzikie wysypisko”. Odpowiedzialność zależy od miejsca, rodzaju odpadów, sposobu działania, rozmiaru zdarzenia i wywołanego zagrożenia.

  • Zaśmiecenie miejsca publicznego. Art. 145 Kodeksu wykroczeń przewiduje grzywnę nie niższą niż 500 zł za zanieczyszczanie lub zaśmiecanie miejsca dostępnego publicznie, w tym drogi, ulicy, placu, ogrodu, trawnika lub zieleńca. Można także orzec obowiązek przywrócenia miejsca do poprzedniego stanu.
  • Odpady wyrzucone w lesie. Art. 162 § 1 Kodeksu wykroczeń przewiduje ograniczenie wolności albo grzywnę nie niższą niż 500 zł za zanieczyszczanie gleby lub wody i zaśmiecanie lasu. Jeżeli czyn polega na zakopywaniu, zatapianiu, odprowadzaniu do gruntu lub innym składowaniu odpadów w lesie, art. 162 § 2 przewiduje areszt, ograniczenie wolności albo grzywnę nie niższą niż 1000 zł. Sąd może również nakazać przywrócenie terenu do poprzedniego stanu.
  • Nielegalne gospodarowanie odpadami stwarzające zagrożenie. Art. 183 § 1 Kodeksu karnego obejmuje m.in. niezgodne z przepisami składowanie, usuwanie, przetwarzanie, zbieranie, unieszkodliwianie lub transportowanie odpadów w warunkach mogących zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka albo obniżyć jakość wody, powietrza lub ziemi czy zniszczyć świat roślinny lub zwierzęcy. Czyn jest zagrożony karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
  • Porzucenie odpadów niebezpiecznych. Art. 183 § 5a stanowi, że porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania jest zagrożone karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Przy działaniu nieumyślnym art. 183 § 6 przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do pięciu lat.
  • Wysokie zagrożenia karą z Kodeksu karnego nie dotyczą automatycznie każdej wyrzuconej torby śmieci. Do zastosowania art. 183 § 1 konieczne jest spełnienie ustawowych warunków dotyczących sposobu postępowania z odpadami i możliwego zagrożenia. Ostateczną kwalifikację prawną ustalają właściwe organy na podstawie okoliczności konkretnej sprawy.

Zgłoszenie może przerwać powiększanie się wysypiska

Niewielkie skupisko odpadów może przyciągać kolejne osoby pozbywające się śmieci. Dlatego warto zgłosić miejsce możliwie szybko, podając dokładną lokalizację i dokumentując je z bezpiecznej odległości.

Mieszkaniec nie musi samodzielnie ustalać, kto wyrzucił odpady ani czy czyn jest wykroczeniem lub przestępstwem. Jego zadaniem jest przekazanie możliwie precyzyjnej informacji. Ocena rodzaju odpadów, zagrożenia i odpowiedzialności należy do urzędu, Inspekcji Ochrony Środowiska, Policji, prokuratury lub sądu — zależnie od charakteru sprawy.

Czytaj także: Finanse administracji publicznej na widoku: co sprawdzimy w Centralnym Rejestrze Umów?

 

źródła:

FAQ: Dzikie wysypiska: czym są, jak szkodzą środowisku i jakie grożą za nie kary

Jak zgłosić dzikie wysypisko przez aplikację mObywatel?

W aplikacji mObywatel, w usłudze 'Naruszenie środowiskowe', wybierz 'Zgłoś naruszenie', wskaż rodzaj naruszenia, dodaj zdjęcie, zaznacz miejsce zdarzenia i wyślij zgłoszenie do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Dlaczego dzikie wysypiska są zagrożeniem dla środowiska?

Dzikie wysypiska zagrażają glebie, wodzie i powietrzu w zależności od rodzaju odpadów, ich ilości, szczelności opakowań oraz lokalizacji, co może prowadzić do zanieczyszczenia i zagrożenia zdrowia.

Czy każde dzikie wysypisko stwarza takie samo zagrożenie?

Nie, pilność zgłoszenia zależy od okoliczności takich jak dym, ogień, wycieki czy lokalizacja blisko wody, oraz od rodzaju obecnych odpadów.

Jakie kary grożą za nielegalne składowanie odpadów?

Kary za nielegalne składowanie odpadów mogą obejmować grzywnę, ograniczenie wolności, a nawet karę więzienia do 12 lat w przypadku niebezpiecznych odpadów.

Kto odpowiada za usunięcie dzikiego wysypiska?

Za usunięcie odpadów odpowiada posiadacz odpadów, a jeśli tego nie zrobi, decyzję nakazującą wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *