Co z tymi pszczołami? Kontrowersje wokół Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych

W polskim środowisku pszczelarskim zawrzało. Powodem jest projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPOZP), który w swojej pierwotnej wersji wzbudził ogromny opór opiekunów pasiek. Czy pszczoła miodna stała się „kozłem ofiarnym” walki o bioróżnorodność? Wyjaśniamy, o co toczy się spór, co sądzi środowisko pszczelarskie i jak na te argumenty odpowiada resort klimatu.
Projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych wywołał falę krytyki ze strony polskich organizacji pszczelarskich. Kontrowersyjne sformułowania dotyczące ograniczenia hodowli pszczoły miodnej na rzecz dzikich zapylaczy zjednoczyły środowisko we wspólnym sprzeciwie. W odpowiedzi na list otwarty i merytoryczne argumenty m.in. Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich oraz Polskiego Związku Pszczelarskiego, Ministerstwo Klimatu i Środowiska podjęło dialog. O co dokładnie toczy się ten spór i jakich zmian w dokumentach domagają się pszczelarze? Wyjaśniamy
Spis treści
Skąd wzięły się kontrowersje? Pszczoła miodna vs. dzicy zapylacze
Punktem zapalnym stały się zapisy w projekcie KPOZP, które sugerowały, że hodowla pszczoły miodnej może negatywnie wpływać na populację dzikich owadów zapylających (takich jak murarki czy trzmiele). W projekcie pojawiły się sformułowania o konieczności „ograniczania wpływu hodowli pszczoły miodnej”, co pszczelarze odebrali jako niesprawiedliwe obarczenie ich winą za spadek bioróżnorodności.
Kontrowersje wzbudziły również propozycje ograniczeń w rozmieszczaniu pasiek na obszarach chronionych, takich jak Natura 2000, co dla wielu gospodarstw pasiecznych oznaczałoby konieczność likwidacji lub kosztownej relokacji.
Stanowisko Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich: merytoryczny opór
Stowarzyszenie Pszczelarzy Staropolskich odegrało kluczową rolę w merytorycznym wypunktowaniu błędów projektu Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych. Ich stanowisko jest jednoznaczne: ochrona przyrody nie może odbywać się kosztem pszczelarstwa, które samo w sobie jest fundamentem ekosystemu.
Główne zastrzeżenia Stowarzyszenia:
Brak podstaw naukowych: Pszczelarze Staropolscy wskazują, że przypisywanie pszczole miodnej roli głównego zagrożenia dla dzikich zapylaczy nie znajduje potwierdzenia w rzetelnych badaniach. Prawdziwym problemem jest degradacja siedlisk i chemizacja rolnictwa.
Naruszenie tradycji i dziedzictwa: podkreślają, że pszczelarstwo na terenach takich jak Natura 2000 ma charakter tradycyjny i współistnieje z naturą od wieków. Nagłe ograniczenia są uderzeniem w dziedzictwo kulturowe wielu z tych regionów.
Wadliwa metodologia monitoringu: Stowarzyszenie zauważyło, że proponowane metody monitoringu owadów zapylających są nieprecyzyjne i mogą prowadzić do błędnych wniosków statystycznych, które później stają się podstawą do wprowadzania szkodliwych zakazów.
Oświadczenie Polskiego Związku Pszczelarskiego
Również inne organizacje pszczelarskie wyrażają się o projekcie proponowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w podobnym tonie. Od Krzysztofa Witwickiego, Prezydenta Polskiego Związku Pszczelarskiego, usłyszeliśmy:
Z najwyższym zdumieniem i stanowczym sprzeciwem przyjąłem błędne zapisy projektu, w którym pszczoła miodna (apis milifera) zostaje de facto porównana z gatunkiem inwazyjnym, a jej obecność w lasach oraz przestrzeni miejskiej ma podlegać restrykcyjnym ograniczeniom. Jako Prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego reprezentujący tysiące pszczelarzy dbających o bezpieczeństwo żywnościowe kraju, uznaję takie sformułowania za fundamentalny błąd merytoryczny i uderzenie w dziedzictwo narodowe oraz polskie rolnictwo. Pszczoła jest integralną częścią naszego ekosystemu od tysiącleci, a jej rola w zapylaniu pożytków leśnych i uprawnych jest bezdyskusyjna dla zachowania bioróżnorodności i dobrostanu przyrody.
Głos całego środowiska: list otwarty do Ministry Klimatu
Powyższe głosy oburzenia i sprzeciwu znalazły swoje odzwierciedlenie w liście otwartym do Ministry Pauliny Hennig-Kloski. 5 maja 2026 roku wystosowały go wspólnie liczne organizacje pszczelarskie, m.in. Klaster Organizacji Pszczelarskich i Polski Związek Pszczelarski. Zawarto w nim kilka kluczowych postulatów dotyczących Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, wśród których do najważniejszych należały:
Zmiana definicji: precyzyjne rozróżnienie „zapylaczy” i „dzikich zapylaczy”, aby uniknąć interpretacji uderzającej w pszczołę miodną.
Ochrona bazy pożytkowej: zamiast likwidować pasieki, państwo powinno wspierać tworzenie łąk kwietnych i ograniczanie monokultur.
Zagrożenie szerszeniem azjatyckim: domaganie się wpisania walki z Vespa velutina do priorytetów ochrony zapylaczy.
Zespół doradczy: powołanie przy MKiŚ stałego Zespołu ds. Pszczelarstwa wyłonionego oddolnie przez organizacje branżowe.
Działania powinny koncentrować się na odbudowie bazy pożytkowej i wspieraniu wszystkich zapylaczy – zarówno dzikich, jak i pszczoły miodnej – podkreśla Klaster Organizacji Pszczelarskich.
Co odpowiedziało Ministerstwo Klimatu i Środowiska?
Resort klimatu, po fali merytorycznych protestów, postawił na dialog. 11 maja 2026 roku odbyło się spotkanie przedstawicieli pszczelarzy z kierownictwem ministerstwa, w wyniku którego resort zadeklarował korektę zapisów. Niefortunne sformułowania o „ograniczaniu hodowli” mają zostać zmienione, a Ministerstwo podkreśla, że projekt KPOZP jest dopiero na etapie prekonsultacji. Ponadto resort przyznał, że bez pasiek ochrona bioróżnorodności w Polsce jest niemożliwa. Co więcej, priorytet powinna stanowić walka z przyczynami złej kondycji owadów, a nie skutkami. Dlatego nowe założenia KPOZP mają skupić się na zwalczaniu chemizacji rolnictwa i zanikania naturalnych żerowisk owadów.
kontrowersje wokół Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych: podsumowanie
Niewątpliwie przyszłość ochrony przyrody leży w koegzystencji. Zamiast administracyjnych zakazów, kluczem do sukcesu wydaje się tworzenie bogatej bazy pożytkowej. Chodzi między innymi o nasadzenia roślin miododajnych, rzadsze koszenie trawników. Organizacje pszczalarskie udowodniły siłę merytorycznego dialogu. Wspólna praca nad rozwiązaniami z MKiŚ daje szansę na wypracowanie rozwiązań dobrych dla dzikiej przyrody i dla polskiego pszczelarstwa.
Źródła: List otwarty środowiska pszczelarskiego do MKiŚ z dnia 5 maja 2026 r., Komunikat Ministerstwa Klimatu i Środowiska (gov.pl)., Stanowisko Polskiego Związku Pszczelarskiego, Stowarzyszenia Pszczelarzy Staropolskich i Klastra Organizacji Pszczelarskich.
FAQ: Co z tymi pszczołami? Kontrowersje wokół Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych
Jakie kontrowersje wywołał Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych?
Plan zakłada ograniczenie hodowli pszczoły miodnej, co zdaniem pszczelarzy niesprawiedliwie obarcza je winą za spadek bioróżnorodności.
Dlaczego pszczelarze sprzeciwiają się zapisom KPOZP?
Pszczelarze uważają, że projekt błędnie obciąża pszczoły za zmniejszenie liczby dzikich zapylaczy i narusza tradycje, nie uwzględniając naukowych danych.
Kiedy Ministerstwo Klimatu i Środowiska zareagowało na protest pszczelarzy?
Spotkanie z przedstawicielami pszczelarzy odbyło się 11 maja 2026 roku, gdzie Ministerstwo obiecało zmiany w projekcie.
Czy Ministerstwo Klimatu zmieni swoje stanowisko w sprawie KPOZP?
Tak, po konsultacjach Ministerstwo zadeklarowało korektę zapisów i podkreśliło znaczenie pasiek dla bioróżnorodności.








