Śmieciarki elektryczne – czy cicha praca w nocy i zero emisji staną się powszechne?

Czy śmieciarki elektryczne przestają być ciekawostką z targów, a stają się realną odpowiedzią na obowiązujące wymogi? Niewątpliwie transformacja energetyczna wkracza do miast. Auta elektryczne i różnego typu pojazdy są już wszędzie, lecz czy zasilane bateryjnie pojazdy do zbioru odpadów mają szansę spełnić oczekiwania mieszkańców dotyczące ciszy i czystego powietrza? 

Transport komunalny idealnie nadaje się do elektryfikacji. Stałe trasy, częste hamowania (rekuperacja energii) oraz regularne powroty do bazy tworzą warunki, w których napędy elektryczne wydają się najmocniejsze. Jednak prawdziwym wyzwaniem nie jest samo podwozie, lecz zabudowa śmieciarki elektrycznej. Prasowanie odpadów wymaga ogromnej energii hydraulicznej. Nowoczesne zabudowy rezygnują z tradycyjnej przystawki mocy (PTO) na rzecz niezależnych silników elektrycznych zasilających pompę, co otwiera zupełnie nowe możliwości w zakresie cichej i ekologicznej zbiórki odpadów.

E-zabudowa: więcej niż brak spalin

Zabudowa zasilana w 100% bateryjnie oferuje korzyści, których nie da się osiągnąć w pojazdach spalinowych. Najważniejszą z nich jest ekstremalnie cicha praca. W tradycyjnej śmieciarce silnik musi pracować na wysokich obrotach podczas prasowania, co generuje ogromny hałas, szczególnie uciążliwy nocą i wczesnym rankiem. W śmieciarce elektrycznej proces ten odbywa się niemal bezszelestnie, co pozwala na odbiór odpadów w godzinach nocnych bez zakłócania spokoju mieszkańców, redukując tym samym korki w godzinach szczytu. Prawie rok temu pisaliśmy o propozycji Grupy AMP – zeroemisyjnej mini śmieciarce wannowej zasilanej przez elektyczny moduł ePowerBox. Podkreślano wtedy, że działanie zabudowy jest niezależne od stanu baterii samochodu elektrycznego. Sercem systemu był inteligentny sterownik, który na bieżąco monitoruje pracę śmieciarki, ucząc się jak w optymalny sposób wykorzystać dostępną energię akomulatorów. Również marka Terberg rozwija podobne rozwiązanie nazywane w 100% elektrycznym eRCV.

Śmieciarki elektryczne: wydajność akumulatorów i zasięg

Najczęstszym pytaniem zarządców flot dotyczących elektrycznych śmieciarek jest: „czy to wytrzyma całą zmianę?”. Nowoczesne ogniwa bateryjne pozwalają na wykonanie pełnego cyklu zbiórki (ok. 1200 wrzutów i prasowań) oraz dojazd do bazy na dystansie do 200 km. Oczywiście podczas każdego hamowania energia wraca do akumulatorów, co w cyklu miejskim (stop-and-go) pozwala znacząco wydłużyć czas pracy. Nawet jeśli podwozie jest spalinowe, sama zabudowa może być elektryczna. Powstaje wtedy rozwiązanie hybrydowe, które pozwala na cichą pracę wrzutnika przy wyłączonym silniku głównym podczas postoju przy altance śmietnikowej.

Szczytne ideały a rynkowa rzeczywistość

Podczas niedawnej rozmowy z Arkadiuszem Ratajem, Dyrektorem Handlowym GP Truck Trading S.C, mieliśmy okazję zapytać o segment śmieciarek elektrycznych w Polsce. Usłyszeliśmy, że po fali zainteresowania takimi rozwiązaniami 2-3 lata temu, dziś zapytań o tego typu konstrukcje praktycznie się skończyły. Według naszego rozmówcy przyczyna tego stanu leży w dużej mierze w kosztach rozwiązania bateryjnego:

koszt inwestycji w śmieciarkę elektryczną tego typu takiego rozmiaru jest naprawdę dużo większy niż pojazdu tradycyjnego. To nie jest różnica 20 czy 30%, tylko to jest co najmniej drugie tyle.

Co więcej, Arkadiusz Rataj wymienił pojazdy zasilane gazem CNG jako bardziej popularną alternatywę w kategorii śmieciarek z ekologicznym napędem. Podkreślił, że obie te decyzje tworzą wyzwania infrastrukturalne – w obu przypadkach trzeba inwestować w źródło ładowania lub stacje CNG. Jednak przewagą śmieciarki zasilanej CNG, według naszego rozmówcy jest to, że jeździ i zachowuje się jak klasyczny samochód. Oczywiście taki wybór niweluje korzyści z napędu elektycznego pod kątem ciszy i możliwości pracy poza tradycyjnymi godzinami odbioru odpadów. Jednak pozostaje argument niskiej emisyjności.

Śmieciarki elektryczne: podsumowanie

Zabudowy w pełni elektryczne to odpowiedź na rosnące restrykcje środowiskowe i strefy czystego transportu w miastach. Niewątpliwie, niższe koszty eksploatacji obejmują atrakcyjniejszą cenę energii elektrycznej niż oleju napędowego. Oczywiście serwis też jest znacznie prostszy. To zasługa braku filtrów DPF czy wymian oleju w silniku spalinowym. Bez dwóch zdań to zalety pojazdów bateryjnych. Jednak ekspert z branży, z którym rozmawialiśmy, podkreślił, że dwukrotnie większy koszt zakupu i tak mocno ogranicza upowszechnianie się tej technologii. Zobaczymy, czy przyszłe zmiany prawodawstwa lub demokratyzacja technologii sprawią, że tego typu rozwiązania staną się bardziej popularne.

Źródła: AMP, GP Truck Trading S.C., materiały własne

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *