Obrona interesów branży komunalnej w dobie transformacji – wywiad Munipro.pl

W obliczu dynamicznych zmian legislacyjnych branża komunalna w Polsce staje przed kluczowymi wyzwaniami. Mogą one na nowo zdefiniować zasady gry rynkowej. Dominik Marczyk, przewodniczący Izby Branży Komunalnej, w rozmowie z Munipro.pl wyjaśnia, dlaczego obecne tempo wprowadzania systemu kaucyjnego budzi obawy. Wskazuje też, jaka według Izby jest wizja sprawiedliwego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

Dominik Marczyk – przewodniczący Izby Branży Komunalnej
Spis treści
Munipro.pl: W jaki sposób Izba Branży Komunalnej dąży do budowania silnego głosu branży w dialogu z organami władzy?
Dominik Marczyk: Izba Branży Komunalnej, jako następca Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami, konsekwentnie wzmacnia reprezentację sektora w dialogu z administracją publiczną – w szczególności z Ministerstwem Klimatu i Środowiska oraz instytucjami odpowiedzialnymi za kształtowanie polityki środowiskowej i szeroko rozumianej gospodarki odpadami w Polsce.
Rolą Izby jest nie tylko reagowanie na projekty legislacyjne, lecz także aktywne uczestnictwo w procesie ich tworzenia poprzez udział w konsultacjach publicznych, przygotowywanie stanowisk branżowych, analiz prawnych i raportów, a także uczestnictwo w pracach licznych zespołów eksperckich.
Organizacja aktywnie wspiera również swoich członków w działaniach na rzecz zachowania dostępu do wolnego rynku. W praktyce bywa on stopniowo ograniczany lub przejmowany przez samorządy poprzez różnego rodzaju mechanizmy, takie jak np. in-house. Członkowie Izby potrzebują dziś jasnych i stabilnych zasad funkcjonowania w dłuższej perspektywie, zwłaszcza w obszarze gospodarki odpadami oraz zamówień publicznych.
Jakie inicjatywy legislacyjne Izby mają być „kołem ratunkowym” dla przedsiębiorców branży komunalnej borykających się z niestabilnym prawem?
Dzięki zespołowi ekspertów współpracujących z Izbą aktywnie i merytorycznie uczestniczymy w większości procesów legislacyjnych, które obecnie kształtują realia rynku gospodarowania odpadami w Polsce.
Z perspektywy przedsiębiorców szczególnie istotne są działania zmierzające do racjonalizacji obowiązków administracyjnych i sprawozdawczych, a także uproszczenia procedur inwestycyjnych. W wielu przypadkach problemem nie są same wymagania środowiskowe, lecz ich niejednoznaczna interpretacja oraz częste zmiany przepisów. Utrudniają one prowadzenie działalności i planowanie inwestycji w dłuższej perspektywie.
System Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) oraz system kaucyjny budzą emocje w całym sektorze. Jakie jest stanowisko IBK?
Naszym zdaniem system kaucyjny został wprowadzony zbyt pochopnie. W obecnym kształcie w istotny sposób oddziałuje on na funkcjonujący system gospodarowania odpadami, który był budowany przez ostatnie 15 lat ogromnym nakładem pracy i środków. Wprowadzanie tak daleko idących zmian może poważnie zachwiać stabilnością rynku zagospodarowania odpadów opakowaniowych w Polsce, nie dając jednocześnie realnej gwarancji poprawy efektywności w tym obszarze.
W naszej ocenie rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) powinna zostać wprowadzona w pierwszej kolejności. Uważamy, że system ten musi być zaprojektowany w sposób, który nie zaburzy funkcjonowania lokalnych systemów gospodarki odpadami działających na zasadach wolnego rynku.
Obawiamy się scenariusza, w którym nowe mechanizmy finansowe i organizacyjne doprowadzą do uznaniowego finansowania w ramach systemu ROP. Dlatego Izba opowiada się za przejrzystą procedurą przyznawania środków, a także rozwiązaniami zapewniającymi równy dostęp do rynku oraz umożliwiającymi lokalnym operatorom utrzymanie swojej pozycji w systemie. W przeciwnym razie istnieje ryzyko utraty kompetencji oraz infrastruktury, które były budowane przez wiele lat.
W raporcie Unii Miast Polskich pojawia się teza, że polski system odpadowy „doszedł do ściany”. Jaka powinna być rola IBK w dyskusji o ROP oraz o budowaniu gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ)?
Raport przygotowany przez Unię Miast Polskich diagnozuje wiele istotnych problemów systemowych. Również stanowiska prezentowane przez Izbę jednoznacznie wskazują na szereg wyzwań, z którymi obecnie mierzy się branża. Rzeczywiście, bez efektywnego i właściwie zaprojektowanego mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) trudno będzie osiągnąć wymagane poziomy recyklingu, a jednocześnie ograniczyć presję finansową przenoszoną na mieszkańców.
Rolą Izby w tej debacie jest reprezentowanie perspektywy przedsiębiorstw, które w praktyce realizują zadania systemu – zbierają, transportują i przetwarzają odpady. Zależy nam na tym, aby ROP był mechanizmem realnie finansującym system gospodarki odpadami, a nie jedynie formalnym narzędziem częściowego przenoszenia kosztów.
Jednocześnie niezwykle istotne jest powiązanie tego systemu z rozwojem gospodarki o obiegu zamkniętym, w której odpady stają się cennym surowcem lub źródłem energii.
Jak Izba Branży Komunalnej ocenia zmiany w prawie zamówień publicznych, a szczególnie rozwój formuły in-house?
Formuła in-house jest jednym z narzędzi, które samorządy mogą wykorzystywać do organizowania usług komunalnych. W ocenie Izby nie stanowi ona jednak panaceum na problemy w gospodarce odpadami, a wręcz może generować nowe wyzwania, ograniczając liczbę podmiotów działających na tym rynku. Z doświadczeń ostatnich lat wynika, że stosowanie tej formuły nie gwarantuje ani niższych kosztów, ani wyższej jakości usług w zakresie odbioru i zagospodarowania odpadów.
Dlatego niezwykle istotne jest utrzymanie modelu wolnorynkowego realizacji usług – tak, aby rynek pozostawał konkurencyjny, a samorządy miały dostęp do usług o najwyższym standardzie i w konkurencyjnych cenach. Izba aktywnie wspiera swoich członków w walce o taki rynek poprzez działania doradcze, konsultacje legislacyjne oraz reprezentowanie interesów przedsiębiorstw w kontaktach z administracją publiczną.
Transformacja energetyczna to dla firm komunalnych znaczące koszty, m.in. związane z wymianą floty na zeroemisyjną. Czy zdaniem Izby obecne mechanizmy wsparcia są wystarczające?
Tempo wdrażania transformacji energetycznej musi uwzględniać realne możliwości finansowe przedsiębiorstw. Choć programy wsparcia są dostępne, często w praktyce faworyzują spółki samorządowe – na co Izba zwraca uwagę od dawna.
Dla średnich i mniejszych firm największym wyzwaniem faktycznie pozostaje koszt inwestycji – zarówno w nową, zeroemisyjną flotę, jak i w niezbędną infrastrukturę towarzyszącą. Jeśli mechanizmy wsparcia nie staną się szerzej dostępne i stabilne, istnieje ryzyko, że część przedsiębiorstw nie będzie w stanie nadążyć za tempem zmian technologicznych. Wtedy może pojawić się groźba ich „wykluczenia technologicznego”.
Coraz częściej zakłady komunalne stają się producentami energii. Czy obowiązująca legislacja odzwierciedla tę zmianę?
Rzeczywiście obserwujemy swoistą ewolucję firm działających w branży gospodarki odpadami. Coraz częściej są one nie tylko operatorami systemu odpadowego, ale także producentami energii pod wieloma postaciami.
Niestety przepisy nie zawsze nadążają za tym trendem. Potrzebne są rozwiązania, które uznają odzysk energii z odpadów za integralny element systemu gospodarki o obiegu zamkniętym.
Wystawcy na targach Ekotech pokazali zaawansowane technologie zmierzające do uszczelnienia systemu segregacji odpadów. Czy takie innowacje to według Izby rzeczywiście droga do osiągnięcia wymaganych wskaźników recyklingu?
Istotnie, na targach Ekotech ponownie zobaczyliśmy mnóstwo rozwiązań cyfrowych – od systemów identyfikacji pojemników po monitoring i zaawansowaną analitykę danych opartą na AI. Te technologie rzeczywiście mogą usprawniać zarządzanie systemem i zwiększać jego przejrzystość, ułatwiając wykrywanie problemów z segregacją odpadów.
Jednak Izba Branży Komunalnej podkreśla, że sama technologia nie rozwiąże fundamentalnych problemów systemu gospodarowania odpadami. Najważniejsze są stabilne regulacje, odpowiednie finansowanie i skuteczna edukacja mieszkańców. Innowacje cyfrowe mają sens tylko wtedy, gdy stanowią element spójnego, przemyślanego systemu – a nie są wprowadzane jako „cel sam w sobie”. W przeciwnym wypadku istnieje realne ryzyko, że staną się kolejnym kosztem, który ostatecznie poniosą mieszkańcy, nie przynosząc znaczących korzyści w zakresie recyklingu.
Izba aktywnie monitoruje rozwój takich rozwiązań i wspiera swoich członków w tym, by technologie cyfrowe faktycznie służyły efektywności systemu, a nie były pretekstem do zwiększania kosztów pod hasłem „uszczelniania” rynku.
Dziękujemy za rozmowę.
Dominik Marczyk – przewodniczący Izby Branży Komunalnej oraz prezes zarządu firmy Błysk Recykling działającej w branży usług komunalnych w głównych miastach Podlasia
FAQ: Obrona interesów branży komunalnej w dobie transformacji – wywiad Munipro.pl
Jakie są obawy związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego według Izby Branży Komunalnej?
Izba Branży Komunalnej uważa, że system kaucyjny wprowadzono pochopnie, co może zachwiać stabilnością rynku odpadów opakowaniowych, nie gwarantując poprawy efektywności.
Dlaczego Izba Branży Komunalnej wspiera model wolnorynkowy w usługach komunalnych?
Model wolnorynkowy zapewnia konkurencyjność i dostęp do usług wysokiej jakości w konkurencyjnych cenach, podczas gdy formuła in-house może ograniczać rynek.
Czy Izba Branży Komunalnej uważa obecne mechanizmy wsparcia transformacji energetycznej za wystarczające?
Izba uważa, że obecne mechanizmy wsparcia faworyzują spółki samorządowe i mogą być niewystarczające dla mniejszych firm, co prowadzi do zagrożenia wykluczenia technologicznego.
W jaki sposób technologia może wspierać system segregacji odpadów według Izby Branży Komunalnej?
Technologie mogą usprawniać zarządzanie systemem i zwiększać jego przejrzystość, ale muszą być częścią spójnego i przemyślanego systemu regulacji.








