Masz auto w leasingu? Czeska policja może je zarekwirować. Sprawdź, jak uniknąć koszmaru

Planujesz wyjazd do Czech samochodem leasingowanym? Uważaj – Twój pojazd może zostać uziemiony. I to na dodatek za… cudze długi! Dowiedz się, kogo może spotkać „konfiskata” auta w Czechach i jakie dokumenty musisz mieć przy sobie, aby uniknąć koszmaru za granicą.

Auto w leasingu? Czeska policja może go zarekwirować

Republika Czeska to dla nas kierunek niemal domowy. Praga na weekend, narty w Karkonoszach albo tranzyt w drodze do Chorwacji – dla tysięcy polskich kierowców to chleb powszedni. Bliskość geograficzna i kulturowa usypia jednak naszą czujność. Często traktujemy wyjazd za południową granicę jak przedłużenie jazdy po polskich drogach, zapominając, że czeskie prawo drogowe ma „zęby”, które mogą boleśnie ugryźć. Szczególnie, jeśli prowadzisz auto, które formalnie nie należy do Ciebie.

Większość z nas obawia się mandatów za prędkość. Tymczasem dla użytkowników samochodów leasingowanych, służbowych czy nawet pożyczonych, czeski system prawny przygotował pułapkę, o której mało kto wie, a która może skończyć się czymś znacznie gorszym niż grzywna: konfiskatą tablic rejestracyjnych i przymusowym końcem podróży. Oto co musisz wiedzieć, zanim przekręcisz kluczyk w stacyjce.

Odpowiedzialność za cudze długi – pułapka na czeskich drogach

Wyobraź sobie taką sytuację: jedziesz przepisowo czeską autostradą, ewentualnie popełniasz drobne wykroczenie. Zatrzymuje Cię patrol. Rutynowa kontrola dokumentów. Nagle policjant informuje Cię, że na właścicielu pojazdu ciążą nieopłacone mandaty i musisz je uregulować natychmiast, na miejscu. – Ale zaraz – myślisz – przecież ja nie mam żadnych mandatów w Czechach!

I tu pojawia się sedno problemu. Jeśli poruszasz się autem w leasingu, właścicielem w dowodzie rejestracyjnym nie jesteś Ty, lecz bank lub firma leasingowa. Czeskie przepisy (a konkretnie art. 42a i 42b ustawy o Policji Republiki Czeskiej) dają funkcjonariuszom potężne narzędzie: prawo do ściągania długów mandatowych nie tylko od sprawcy, ale również od właściciela pojazdu.

Jeśli Twoja firma leasingowa posiada flotę tysięcy aut, istnieje spore ryzyko, że inne samochody należące do tego samego podmiotu zostały „ustrzelone” przez fotoradary, a mandaty nie zostały opłacone. Dla czeskiego policjanta sprawa jest czysta: system pokazuje dług przypisany do właściciela (leasingodawcy). Natomiast kierowca auta w leasingu, czyli Ty, staje się „zakładnikiem” tej sytuacji.

Jakie uprawnienia ma czeska policja?

To nie jest teoria, ale rzeczywistość. Nawet polska ambasada w Pradze ostrzega, że takie sytuacje się zdarzają. Co się stanie, jeśli odmówisz zapłaty za cudze grzechy, bo uznasz to za niesprawiedliwość, albo nie będziesz mieć przy sobie kilkunastu tysięcy czeskich koron?

Konsekwencje są drastyczne. Zgodnie z prawem, w przypadku nieuregulowania zaległości na miejscu kontroli, funkcjonariusz ma prawo:

  • uniemożliwić dalszą jazdę – co w praktyce oznacza unieruchomienie pojazdu na poboczu lub parkingu.
  • zatrzymać dowód rejestracyjny.
  • zdemontować i zarekwirować tablice rejestracyjne.

Bez tablic i dokumentów Twoje auto w leasingu staje się bezużyteczną stertą metalu. Dlatego tak wielu kierowców mówi wręcz o „konfiskacie” auta w Czechach przez mundurowych. Dla rodziny jadącej na wakacje czy handlowca w pilnej podróży służbowej to katastrofa organizacyjna. Odzyskanie tablic jest możliwe dopiero po uregulowaniu cudzego długu, co wymaga wizyty w czeskim urzędzie celnym i skomplikowanej logistyki.

Jak przygotować upoważnienie, aby spokojnie prowadzić auto w leasingu za granicą?

Brzmi to groźnie, ale nie jesteśmy bezradni. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP zaleca rozwiązanie, które wydaje się biurokratyczne, ale w obecnych realiach jest koniecznością: prewencję.

Zanim wyjedziesz do Czech, wykonaj telefon do swojego opiekuna w firmie leasingowej lub zarządcy floty w Twojej firmie. Zadaj proste pytanie: „Czy jako właściciel pojazdu macie uregulowane wszystkie zobowiązania mandatowe w Czechach?”.

Warto poprosić o mailowe lub pisemne potwierdzenie, że dany pojazd (a najlepiej cała flota w zakresie tego podmiotu) jest „czysta”. Oczywiście, w przypadku gigantycznych firm leasingowych może to być trudne do wyegzekwowania, ale sam fakt kontaktu może uczulić firmę na problem.

A co, jeśli mleko się rozleje? Jeśli zostaniesz zmuszony do zapłaty mandatu za leasingodawcę, by ratować swój wyjazd – zrób to, ale zachowaj „kwity”. Weź od policjanta potwierdzenie zapłaty (wydruk z terminala, pokwitowanie). Poproś o protokół z interwencji. Po powrocie (lub jeszcze w trakcie pobytu) skontaktuj się z czeską Służbą Celną (np. Urząd Celny Miasta Stołecznego Pragi), aby uzyskać oficjalne potwierdzenie, za co dokładnie zapłaciłeś.

Z takim kompletem dokumentów masz pełne prawo żądać zwrotu pieniędzy od firmy leasingowej – w końcu to Ty spłaciłeś ich dług.

Jedziesz przez Czechy nie swoim samochodem – musisz mieć upoważnienie

Problemy finansowe leasingodawcy to jedno, ale jest kolejna możliwość konfiskaty auta w Czechach. To brak odpowiedniego dokumentu w Twojej kieszeni. Jeśli w dowodzie rejestracyjnym nie widnieje Twoje nazwisko (bo auto jest w leasingu, służbowe, pożyczone od taty czy kolegi), czeska policja staje się podejrzliwa.

Polskie przepisy nas rozleniwiły – u nas nie trzeba wozić upoważnień. W Czechach jest inaczej. Zgodnie z informacjami dla podróżujących, kierowca poruszający się użyczonym samochodem musi posiadać ważne upoważnienie do użytkowania tego pojazdu.

Brak takiego dokumentu może rodzić podejrzenie kradzieży. Do czasu wyjaśnienia sprawy policja może zatrzymać auto na parkingu depozytowym.  Wyjaśnianie, że „szef pozwolił”, w piątkowy wieczór, w obcym języku, to tylko zbędny stres.

Jakie dane musi zawierać upoważnienie, aby prowadzić auto w leasingu (wzór)?

Zwykła kartka napisana po polsku „Pożyczam auto Jankowi” nie wystarczy. Dokument musi być zrozumiały dla czeskiego funkcjonariusza. Powinien zawierać:

  • dane właściciela (zgodne z dowodem rejestracyjnym),
  • dane kierowcy (zgodne z paszportem/dowodem osobistym),
  • dane pojazdu (marka, model, VIN, nr rejestracyjny),
  • jasne oświadczenie o zgodzie na wyjazd za granicę.

Najbezpieczniejsza opcja? Dokument w języku czeskim lub angielskim (najlepiej dwujęzyczny), poświadczony notarialnie lub wystawiony przez organizację taką jak PZM. W przypadku aut firmowych wystarczy często firmowy papier, pieczątka i podpis prezesa – ale koniecznie w języku obcym!

Kierowcy oburzeni: Przecież to jest chore

Polski MSZ na swojej stronie przypomniał kierowcom o tym, co może ich czekać po czeskiej stronie granicy. Informację również udostępniono w mediach społecznościowych ambasady RP w Czechach. Na reakcję kierowców-internautów nie trzeba było długo czekać.

„99% samochodów ciężarowych jest w leasingach, czyli mamy wstrzymać transport i tranzyt przez Czechy. Przecież to chore jest.” – oburzają się kierowcy. „Dopiero co był artykuł o takiej sytuacji i przypadkiem nazajutrz ambasada ostrzega oczywiście nie oferując żadnych narzędzi pozwalających uniknąć takich nieprzyjemności” – żali się inny, który zarzuca także ambasadzie, że ta poza suchą informacją, nie oferuje żadnej pomocy ze swojej strony. Internauci-kierowcy pytają w komentarzach m.in. o to: „Gdzie mogę sprawdzić czy mój leasingodawca ma uregulowane mandaty w Czechach?”. Niestety, odpowiedzi się nie doczekują. A ryzyko „konfiskaty” auta w Czechach jest wciąż realne.

Przeczytaj także: 35 000 zł dotacji na wymianę pieca. Za palenie w kozach i kominkach grozi 5000 zł

Źródło: Ambasada RP w Czechach

FAQ: Masz auto w leasingu? Czeska policja może je zarekwirować

Dlaczego czeska policja może zarekwirować leasingowane auto?

Czeska policja ma prawo do konfiskaty leasingowanego auta w przypadku, gdy właściciel pojazdu ma nieopłacone mandaty. Ponieważ właścicielem auta jest bank lub firma leasingowa, Ty jako kierowca stajesz się osobą odpowiedzialną za uregulowanie tych długów na miejscu kontroli drogowej.

Jakie konsekwencje czekają na kierowcę, który nie ureguluje długu na miejscu?

Jeżeli kierowca nie uiści mandatu natychmiast, policja ma prawo zablokować dalszą jazdę, zatrzymać dowód rejestracyjny oraz zdemontować tablice rejestracyjne, co skutkuje unieruchomieniem pojazdu.

Co powinienem zrobić przed wyjazdem do Czech, jeśli mam auto w leasingu?

Przed wyjazdem skontaktuj się ze swoją firmą leasingową i upewnij się, że wszystkie mandaty są uregulowane. Warto również poprosić o pisemne potwierdzenie dotyczące statusu zobowiązań mandatowych.

Czy potrzebuję specjalnego dokumentu, aby prowadzić auto w leasingu w Czechach?

Tak, jeśli prowadzisz auto, które nie jest na Twoje nazwisko, powinieneś mieć ze sobą ważne upoważnienie do użytkowania tego pojazdu, aby uniknąć problemów z policją.

Jak powinno wyglądać poprawne upoważnienie do prowadzenia leasingowanego auta?

Upoważnienie powinno zawierać dane właściciela, kierowcy, pojazdu oraz jasne oświadczenie o zgodzie na wyjazd za granicę. Najlepiej, gdy dokumenty są w języku czeskim lub angielskim i poświadczone notarialnie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *